terazrock.pl

Nazywany „Czarnym albumem” krążek Metalliki jest najchętniej kupowanym wydawnictwem metalowym na świecie. Co jednak ciekawe, to wcale nie jest najlepsza płyta Amerykanów.

Dziś mija 26 lat od publikacji najpopularniejszej płyty w całym dorobku Metalliki. Krążka dla zespołu przełomowego, ponieważ to właśnie dzięki niemu Amerykanie weszli na stałe do głównego muzycznego nurtu. Sami pewnie byli z tego faktu zadowoleni, ponieważ ich zyski gwałtownie wzrosły, ale dla wielu fanów była to sytuacja nie do zaakceptowania. Szczególnie, że na „Czarnym albumie” Metallika w znacznym stopniu zmieniła swój styl – muzycy postawili na nieco lżejsze i wolniejsze granie, które miało szansę trafić do szerszego grona odbiorców. I trafiło.

Miliony sprzedanych płyt  i pierwsze problemy

Szacuje się, że „Black Album” rozszedł się w nakładzie 20 milionów egzemplarzy, a ten wynik z roku na rok jest poprawiany. W wypadku wydawnictw metalowych jest to wynik nie do osiągnięcia dla innych wykonawców i dowód na to, że Metallica stworzyła dzieło wyjątkowe i ponadczasowe.

Tak moment dotarcia na pierwsze miejsce list sprzedaży opisał Lars Ulrich:

Wydaje ci się, że jak kiedyś jakiś dupek powie ci, że twój album wylądował na pierwszym miejscu w USA, to cały twój świat eksploduje. Stałem w pokoju hotelowym, gdy przyszedł fax: „Jesteście numerem jeden”. Moja reakcja? „Cóż, spoko”. To było jak kolejny fax z naszego biura.

Jednak komercyjny sukces płyty miał dla zespołu ogromne znaczenie, które przeliczna jest przede wszystkim na kolejne wpływy. Trasy koncertowe organizowane po wydaniu krążka obejmowały setki koncertów, a wszystkie one cieszyły się ogromnym zainteresowaniem fanów – skarbiec zespołu zapełniał się ogromnymi ilościami pieniędzy.

Ta popularność i pęd miały jednak również złe strony. Muzycy, żeby poradzić sobie z presją i nieustanną walką z rosnącą popularnością, coraz chętniej sięgali po używki. To właśnie na początku lat 90. w chorobę alkoholową poparł James Hetfield. Z początku żartował ze swojego uzależnienia, ale szybko okazało się, że ma ono destrukcyjny wpływ na jego organizm. Walka z alkoholizmem zajęła mu kolejne 15 lat!

Strona

Sonda - wypowiedz się!

Jak w skali od 1 do 5 oceniasz "Black Album" Metalliki?

1
2% (9 głosów)
2
1% (5 głosów)
3
7% (32 głosy)
4
20% (88 głosów)
5
69% (304 głosy)
Komentarze (14)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
damian [91.240.***.***] dodano: 12.08.2017, 11:51 #1
bardzo sredni album z 2-3 wysmienitymi utworami
Poziom: 6
thecrow6 dodano: 12.08.2017, 12:34 #2
Do sukcesu płyty przyczyniła się również era MTV, które promowało wówczas muzykę, a dzisiejsi 35-40 latkowie wręcz pochłaniali wówczas muzykę z MTV.
Niemniej jednak dla mnie to również najlepsza płyta Metalliki, jedna z tych, które mocno wpłynęły na moje życie. Zaraz po niej Hardwired... To Self-Destruct.
Poziom: 10
Riff Raff dodano: 12.08.2017, 13:54 #3
Jak dla mnie też jest to najlepszy album Metalliki. A ostatnią płytą tej kapeli, którą lubię jest "Garage Inc.". Muzyka z ich późniejszych płyt nie ma już tej duszy, klimatu. Dobre brzmienie to jak dla mnie za mało. Wybitna muzyka powinna mieć w sobie magię, prawdziwe emocje.
Cybe [89.66.***.***] dodano: 12.08.2017, 15:47 #4
Wielu ludzi poznało Metallicę, właśnie przez ten album, przyznam szczerze, że miałem z 6-7 lat jak pierwszy raz go usłyszałem na kasecie magnetofonowej i jako, że usłyszałem ten album jako pierwszy z całej dyskografii jest dla mnie czymś ważnym w życiu i zawsze będę chętnie wracał do "Czarnego Albumu".
Ukryj odpowiedzi (1)
Darcore [188.105.***.***] do Cybe dodano: 12.08.2017, 17:39 #5
Ja mam podobnie jak ty ale z tą Różnicą że dla mnie pierwsze zderzenie z Metalliką to była kaseta magnetofonowa Masters of Puppets dla mnie najlepsza płyta i prawdopodobnie najlepsza heavy metalowa płyta na świecie. BLACK ALBUM owszem fajny ale odbiega od klasyki i tego powera jaki był wówczas w latach 80 później było tylko gorzej ale i tak chętnie sięgam po Metallica bo dla mnie byli są i będą zawsze nr. 1
Cybe [89.66.***.***] dodano: 12.08.2017, 15:50 #6
Chciałem dodać jeszcze, że Metallica wogóle późno zaczęła nagrywać teledyski, pierwszym z nich jest "One" z AJFA. Teledyski "robią robotę" jeśli chodzi o promowanie muzyki i wdrażanie nowych trendów muzycznych.
Poziom: 22
deFranco dodano: 12.08.2017, 18:01 #7
Specyfika roku 1991. Kto wtedy tego nie przeżywał niech żałuje Mrugnięcie
Metallica - Czarny
Van Halen (apogeum z Hagarem) - For Unlawful Carnal Knowledge
Guns N'Roses - Use Your Illusion
Nirvana - Nevermind
Genesis - We Can't Dance
Pearl Jam - Ten
U2 - Achtung Baby
REM - Out of Time
This Mortal Coil - Blood
MrBig - Lean into It
Queen - Innuendo
Alice Cooper - Hey Stoopid

Co ciekawe, moim zdaniem, z powyżej wymienionych,
za wyjątkiem Pearl Jam, U2, REM, reszta nie pokazała już
później nic wielkiego (Queen to inny przypadek, a co do In Utero
Nirvany to sprawa ciągle dyskusyjna).
W muzyce POP też wówczas były podobne przypadki.
Często apogeum danego wykonawcy może być jednocześnie
początkiem jego końca, albo przynajmniej długiego regresu.
Dla mnie to właśnie Metallica udowadnia dosyć wyraźnie.
Mariusz, [86.42.***.***] dodano: 13.08.2017, 01:48 #8
Master of Puppets lepszy
Poziom: 12
kadakrystian dodano: 13.08.2017, 11:00 #9
Nie ma wątpliwości, że dzięki temu albumowi zostali najsłynniejszym zespołem metalowym na świecie. Każdy słyszał to METALLICE nawet nie słuchając takiej muzyki. No i trafili w idealny moment: brak internetu, MTV w szczytowej formie no i faktycznie złote czasy dobrej muzyki przełom lat 80/90.
Poziom: 16
Miroslav Zielinsky dodano: 13.08.2017, 20:29 #10
tak na prawdę to nie czarny album zrobił z Metalliki gwiazdę a tzw single w tym przypadku ballady zwłaszcza matters. ludzie znali tylko ballady z radia. do tego stopnia że moja koleżanka nie mogła uwierzyć że to Metallika jak jej puściłem cały czarny album a już prawie zawału dostała jak jej puściłem master of puppets i od tego momentu czuła się przez Metallikę oszukana. ale nie ma się co dziwić - świat rocka to płyty a świat popu, tzw. mainstreamu to single. przecież to co leci w radio to po prostu piosenki, kto z tych ludzi co tego słuchają myśli aby sięgnąć po płytę, po prostu fajna piosenka i tyle. tak ic metallikę wyciągnęło nothing else matters a to najgorsza piosenka Metalliki Edytowano 1 raz. Ostatnio: 13.08.2017, 20:30
Radek76 [188.146.***.***] dodano: 14.08.2017, 00:14 #11
Jakże wielu z Nas zaczynało przygodę z cięższą muzą pod wpływem tego krążka...Żadne słowa krytyki nie umniejszą wielkości tej płyty i jej twórców.Wiele lat minęło a wciąż się dobrze sprzedaje...
Poziom: 9
dragstrip dodano: 14.08.2017, 09:51 #12
Naprawdę już nie macie o czym pisać ?
26-ta okrągła rocznica ???
Może jeszcze miesięcznice będziecie obchodzić ?
rubert23 [83.26.***.***] dodano: 14.08.2017, 11:31 #13
a ja zaczynałem od Iron Maiden i The Number of the Beast,płyta o wiele bardziej znacząca w muzyce heavy metalowej jak i sam zespół,niż jakiś popowy zespolik pompowany przez głupie media, odpalany obok rihanny i innych tworów,to ma być Metal? to jest pop,bardziej metalowy to jest już zespół Lordi,przynajmniej mi przy britney go nie puszczą w radyjku dla pokemonów,nie rozumiem tej fascynacji metalliką i fenomenu tego tworu. UP THE IRONS !!!!!
Pavloss [83.10.***.***] dodano: 08.09.2017, 13:34 #14
Trochę nierzetelnie.Najlepiej sprzedającym się wydawnictwem metalowym wszech czasów jest Back in Black AC/DC - 49 mln
Komentarze (14 opinii) Skomentuj
Nowy Teraz Rock
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group