Recenzja płyty

Rogucki, Piotr: Loki – wizja dźwięku

Ocena
autor: MAREK ŚWIRKOWICZ, tagi:
Rock This
Rogucki ewidentnie zapragnął uciec od swego dotychczasowego anturażu, pokazać się z całkiem innej strony, dać wyraz odmiennym muzycznym fascynacjom. Innymi słowy – zażyć wszystkich z mańki. I udało mu się. Bo kto by się spodziewał, że facet, który jeszcze niedawno nagrywał mocarną płytę z orkiestrą symfoniczną, zacznie nagle grać rzeczy spod znaku garażowego rocka, lekkiego indie czy nawet britpopu? A zarazem nie ulega wątpliwości, że przy całej tej zmianie dekoracji, wokalista Comy pozostał sobą. Dlatego Loki powinien zarówno spodobać się jego dotychczasowym fanom, jak i przysporzyć mu nowych zwolenników. Albo odrzucić wszystkich pospołu. Bo płyta to na tyle wyrazista i frapująca, że raczej trudno w jej przypadku o obojętność.
Pierwszą rzeczą, jaka zostaje w pamięci po wysłuchaniu całości, jest stylistyczny eklektyzm i mnóstwo mniej lub bardziej oczywistych tropów i odniesień. W zasadzie każda z kompozycji jest inna i każda budzi odmienne skojarzenia. Niektóre – jak choćby przewrotnie toporny, „polskorockowy” Sopot, folkowo-balladowy Szwajcarski nóż czy utrzymany w klimacie pastiszowego country I’m Not Afraid Of Your Soul – mają wręcz charakter zamierzonej stylizacji. Rogucki, wraz z odpowiedzialnym za większość aranżacji i partii instrumentalnych Marianem Wróblewskim, dość otwarcie przyznają się do fascynacji garażowym graniem spod znaku Jacka White’a (Wielkie K), neurotyczną emocjonalnością Radiohead (Piegi w locie) albo przebojowym brytyjskim indie rockiem (Szatany). Tu i ówdzie pobrzmiewają też echa Myslovitz (Mała), Nie Bielsko zgrabnie lokuje się gdzieś obok ostatnich propozycji Much, a Witaminki, ze swą charakterystyczną manierą wokalną, to wypisz wymaluj Negatyw.
Czyli – jednym słowem – zrzynka? Otóż nie do końca. Raczej eklektyczna, pełna świadomych nawiązań opowieść o współczesnej muzyce rockowej (wszak tytułowy Loki to właśnie szarpidrut). Jednocześnie intrygujące, nieszablonowe aranżacje Wróblewskiego (posłuchajcie choćby gitary w otwierającej zestaw Wizji dźwięku albo nietypowego połączenia klasycznego rocka i góralskiej melodyki w Argonautach) oraz wyrazista osobowość Roguckiego nie pozwalają ani na chwilę zapomnieć, z kim mamy do czynienia. Frontman Comy sięga tu po znacznie szerszy arsenał wokalnych środków niż na płytach swej macierzystej formacji. I choć zdarza mu się czasem aktorsko przeszarżować (szczególnie w I’m Not Afraid Of Your Soul), nie można mu odmówić wyczucia stylu.
Stylowe – acz jak zwykle kontrowersyjne – są także teksty, mające w założeniu składać się na smutną historię peregrynacji Lokiego po zdradliwym świecie show businessu. Rogucki pisać z pewnością potrafi. Umie być ostry (Witaminki), umie być wzruszający (Piegi w locie, Ruda wstążka), umie wreszcie być przekonujący, gdy śpiewa Nie boję się nędzy/ Nie dziwię się złu/ Uciekam w piosenki/ Odszukaj mnie tu (Wizja dźwięku). Ale zarazem jego podszyty teatralnością styl i dosadna, „kiełbasiano-kapuściana” metaforyka znajdą z pewnością wielu przeciwników.
Co nie zmienia faktu, że w kontekście polskiego rocka Loki to album ciekawy i nietuzinkowy. Paradoksalnie – jedyne, co może budzić wątpliwości, to sam główny koncept płyty i dorobiona nieco na siłę do muzyki teatralno-filmowa otoczka. Z całej tej historii o pogubionym rockmanie w gruncie rzeczy niewiele wynika, poszczególne utwory bronią się same, a wplecione w paru miejscach dialogi i recytacje raczej nic ciekawego do całości nie wnoszą. Sorry, Loki.
 
Wizja dźwięku; Nie Bielsko; Argonauci; Sopot; Plaster miodu 1; Szatany; Witaminki; Wielkie K; Mała; Plaster miodu 2; Piegi w locie; Szwajcarski nóż; Plaster miodu 3; Ruda wstążka; I’m Not Afraid Of Your Soul
Skład: Piotr Rogucki – voc; Marian Wróblewski – wszystkie instrumenty (z wyjątkiem utworów 2, 6, 12, 14: Marian Wróblewski – g, tb; Kuba Galiński – k, harmonium; Wojtek Traczyk – b; Marcin Ułanowski – dr, perc)
Produkcja: Marian Wróblewski
 

POWIĄZANE PŁYTY

  • Brak powiązanych płyt
Skomentuj na Facebooku
Dodaj komentarz
Treść komentarza...

Miesięcznik Teraz Rock

  • Pon
  • Wto
  • Śro
  • Czw
  • Pią
  • Sob
  • Nie
 

Płyta tygodnia

Rockshop Teraz Rock