Recenzja płyty

Lacrimosa: Fassade


autor: MICHAŁ KIRMUĆ, tagi:
Rock This

Hall Of Sermon/Mystic
4

 

Romantyczny powiew z zaświatów.
Niewiele jest zespołów, które brzmią równe dobrze, gdy śpiewają po angielsku i po niemiecku. Są jednak wykonawcy, dla których język niemiecki jest nieodłączną częścią stylu. Bo czy Rammstain mógłby śpiewać w innym języku? Podobnie jest z Lacrimosą.
Scena gotycka, podobnie jak propozycje „młodych progresywnych”, dawno zjadła już swój ogon. Młodzi Eldritche czy duchy Anji Orthodox sprawiły, że od bardzo dawna nic, co skrywa się pod szyldem gotyckiego rocka, nie wychyla się poza powielanie schematów znanych z płyt The Mission czy Sister Of Mercy. Na tym pustkowiu do wielu lat stoi jednak jeden wyjątkowy bastion. Twierdza, która promienieje niezwykłym pięknem. Łaknie melodii z wzniesionymi rękami, znajduje tu zaspokojenie. Wystarczy spojrzeć na okładkę, by zrozumieć, że ci co zaufali grupie już przed laty, i tym razem nie będą rozczarowani. Album Fassade to prawdziwa uczta dla ducha. Dla wszystkich tych, w których nie wygasły jeszcze do reszty prawdziwe emocje. To ponadpięćdziesięciominutowa podróż do wnętrza własnej samotności. Tilo Wolff i Anne Nurmi zawsze wykraczali poza gotyckie konwenanse. Podobnie jest i tym razem. Sense to prawdziwie progresywne dzieło, bardziej artrockowe niż te, które proponują nam twórcy na co dzień przypinający sobie tę etykietkę. Innym razem Lacrimosa podsuwa nam prawdziwie rasowy riff gitary, surowy i odarty z wszelkiego przepychu (Liebesspiel). Z kolei przeciwstawieniem dla takiego postrzegania muzyki jest Stumme Worte, piękna kompozycja, którą Wolff wyśpiewuje jedynie z towarzyszeniem fortepianu i lirycznej partii instrumentów smyczkowych.
Kiedy włączyłem ten album, z nieba popłynęły pierwsze krople deszczu, wzmagając uczucie smutku i nostalgii, które towarzyszyło mi przez cały czas trwania płyty i które pozostało gdzieś we mnie jeszcze na wiele godzin. Chciałbym móc włączyć jeszcze kiedyś w nocy radio i natrafić na tę właśnie muzykę. Chciałbym, choć wiem, że to niemożliwe...

POWIĄZANE PŁYTY

  • Brak powiązanych płyt
Skomentuj na Facebooku
Dodaj komentarz
Treść komentarza...

Miesięcznik Teraz Rock

 

Płyta tygodnia

Rockshop Teraz Rock