Recenzja płyty

Lacrimosa: Echos


autor: MICHAŁ KIRMUĆ , tagi:
Rock This

Hall Of Sermon/Mystic

5

Kyrie; Durch Nacht Und Flut; Sacrifice; Apart; Ein Hauch Von Menschlichkeit; Eine Nacht In Ewigkeit; Malina; Die Schreie Sind Verstummt

Podstawowy skład: Tilo Wolff - voc, p; Anne Nurmi - voc, k

Produkcja: Tilo Wolff

Lacrimosa jest zespołem niezwykle wysoko cenionym przez fanów muzyki gotyckiej. Za każdym razem, kiedy do mojego odtwarzacza trafia kolejna produkcja Tilo Wolffa, utwierdzam się w przekonaniu, że niebezpodstawnie. To co mnie, nie będącego wielkim entuzjastą muzyki gotyckiej, przekonało do tej muzyki, to przede wszystkim wielka dbałość o stronę melodyczną kompozycji. Muzyce Tilo nigdy nie można było zarzucić monotonii. Nie inaczej jest na Echos.

Album rozpoczyna długi, bo niemal trzynastominutowy, orkiestrowy Kyrie. Ten niezwykle piękny, przesycony melancholią utwór wprowadza w wyjątkową całość. Całość niesłychanie nastrojową i jak zwykle nie pozbawioną wielkich emocji. Jednocześnie sentymentalną i podniosłą (Die Schreie Sind Verstummt). Bywa, że muzyka Lacrimosy ma w sobie coś z ducha ballad Leonarda Cohena. Taki jest początek Sacrifice. W tej samej kompozycji, po kilku minutach, pojawi się przepiękna, ściskająca za gardło solówka gitarowa. Dlaczego w dzisiejszej muzyce podobnych dźwięków jest tak niewiele? Tymczasem tutaj co chwila pojawia się coś, co nie pozwala słuchaczowi pozostać obojętnym, co porusza, co przeszywa na wylot. Zarówno wtedy, gdy Tilo używa brzmień orkiestry (Kyrie), jak i wtedy, gdy proponuje nam utwory o zdecydowanie bardziej rockowym brzmieniu (Malina).

Mam tylko nadzieję, że Lacrimosa promując płytę i tym razem nie zapomni o naszym kraju. Każdy, kto miał sposobność widzieć zespół na żywo, wie, że jest to widowisko, które na długo pozostaje w pamięci.

POWIĄZANE PŁYTY

  • Brak powiązanych płyt
Skomentuj na Facebooku
Dodaj komentarz
Treść komentarza...

Miesięcznik Teraz Rock

 
Rockshop Teraz Rock