terazrock.pl
 
TAGI: slayer

Christ Illusion

"Christ Illusion" to dziesiąty studyjny album Slayera i pierwszy po powrocie do zespołu Dave'a Lombardo, czyli nagrany w klasycznym składzie. Ukazał się w 2006 roku.

Wykonawca: Slayer


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: Sierpień 2006
Produkcja: Rick Rubin, Josh Abraham
Wydawca: American, Warner Bros.
Style: Thrash Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 8.0
Oceniono na "10": 1 raz
Oceń -

Recenzja Slayer - Christ Illusion

Autor: Marcin Pawlak

W końcu mamy w rękach nową płytę Slayera. Nagraną w klasycznym składzie, z Dave’em Lombardo na perkusji. Kerry King mówił o Christ Illusion, że będzie to prawdopodobnie najszybsza i najcięższa rzecz, jaką kiedykolwiek nagrali. Że będzie przywodziła na myśl klasyczne dokonania zespołu. I co? Kerry do ludzi gołosłownych raczej nie należy.

Spójrzcie na okładkę. Stworzył ją Larry Carroll, czyli artysta, który jest autorem projektów do Reign In BloodSouth Of Heaven i Seasons In The Abyss. Czyli w tej kwestii mamy stuprocentowe nawiązanie do dawnych czasów z Lombardo. Podobno już gdzieś na świecie różne organizacje religijne ostro protestują przeciwko „slayerowej” wizji Chrystusa i pewnie skończy się tak, że będziemy mieli na płycie zachowawczy kartonik, tak jak przy okazji God Hates Us All.

Na dzień dobry Flesh Storm. Kwintesencja stylu grupy. Oczywiście panowie ostro młócą, w środku troszkę zwalniają, żeby potem znowu przyładować i okrasić to wszystko wyśmienitymi i jakże charakterystycznymi solówkami. Zegar biologiczny Toma Arai zatrzymał się chyba w wieku dwudziestu kilku lat, bo siły i pasji, z jaką wyrzuca z siebie kolejne wersy, może mu pozazdrościć wielu dużo młodszych krzykaczy. Nie inaczej jest w Catalyst, gdzie chłopaki też się nie oszczędzają. Membrany w głośnikach przechodzą katusze, Lombardo atakuje nas podwójną stopą, ale też czasem zagra bardziej finezyjnie, wręcz tradycyjnie rockowo (moment z fajnym połamanym rytmem), by potem znów przyczadzić.

Gdyby Christ Illusion otwierała kompozycja Jihad, to pomyślelibyście, że chyba włączyliście nie tę płytę. Poważnie. Ja się naprawdę zdziwiłem. Ale oczywiście pozytywnie. Melodyjny motyw, brzmienie zupełnie nie „slayerowe”. Ale po kilku chwilach w tle pojawiają się cięższe gitary i wszystko zamienia się w klasyczny riff. Po czym oczywiście jest ostra młócka. Jihad może być kolejną po okładce pożywką dla ludzi, którzy szukają sensacji. Dlaczego? Tekst. Araya śpiewa tu o atakach z jedenastego września. Tyle że patrzy na całe wydarzenie z perspektywy terrorysty... Apokaliptyczna i mroczna, narastająca końcówka nagle się urywa... Rewelacja. Jeden z lepszych utworów na płycie. Chociaż z drugiej strony ciężko tak powiedzieć, bo całość jest piekielnie równa i doskonała.

Pierwsze takty Consfearacy przywodzą na myśl Seasons In The Abyss, a konkretnie War Ensemble i Hallowed Point. Dalszej rekomendacji chyba nie trzeba. Jedynym utworem, w którym nie zostaniemy zaatakowani młóceniem, jest Catatonic. Na początku klasyczny, trochę oldschoolowy riff, kroczące tempo. Odpalcie to sobie naprawdę głośno, waga tego numeru jest porażająca. Wgniatacz totalny. W środku jest taki riff, że sok z głośników leci.

Na koniec Supremist. Czyli kawałek, który szybkością i agresją nadrabia za Catalyst. I to niestety koniec. Dziesięć utworów, niespełna czterdzieści minut muzyki, której nikt inny poza tym zespołem nam nie da.

Gdyby ktoś miał niedosyt, może sobie kupić singel zatytułowany Eternal Pyre. Co niespotykane, jest on dostępny w naszym kraju i oprócz Cult i wideo do War Ensemble, nagranego podczas With Full Force Festiwal w zeszłym roku, zawiera filmik zrealizowany w marcu tego roku, gdy muzycy siedzieli w studiu, nagrywając Christ Illusion. Gratka dla fana.

Christ Illusion to płyta zespołu, który jest w wielkiej formie, który doskonale wie, czego chce, który jest klasą sam dla siebie. Tutaj nie ma słabych momentów. Panowie zabójcy znowu porozstawiali konkurencję po kątach.

Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group