terazrock.pl
 
TAGI: slipknot

.5: The Gray Chapter

Wykonawca: Slipknot


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 17 października 2014
Produkcja: Greg Fidelman, Slipknot
Wydawca: Roadrunner
Style: Heavy Metal, Nu Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 7.8
Oceniono na "10": 2 razy
Oceń -

Recenzja Slipknot - .5: The Gray Chapter

Autor: Robert Filipowski

Droga do tego albumu była kręta jak nigdy. Gdy 24 maja 2010 roku zmarł basista Paul Gray, działalność Slipknot zawisła na włosku. A kiedy wreszcie zabrali się za nagrania, zdezerterował perkusista Joey Jordison. Grupa z nonetu prze­kształciła się w septet (nowy basista i perkusista, których personaliów nie ujawniono, nie są stałymi członkami zespołu) i zrealizowała .5: The Gray Chapter.

Muzycy nie dokonują na nowej płycie rewolucji brzmie­niowej, nie przesuwają także granicy ekstremum. Jest tu trochę chorej psychodelii rodem ze Slipknot (Be Prepared For Hell), trochę bezpardonowego czadu niczym z Iowy (stężenie wściekłości skontrastowane z niespodziewanie melodyjnym refrenem w Nomadic przypo­mina My Plague) i dojrzałość aranżacyjna jak na Vol. 3 (mocna ballada Goodbye). Brak jedynie ewidentnie przebo­jowego grania metalowego w duchu Dead Memories z All Hope Is Gone, ale biorąc pod uwagę fakt, że Corey Taylor wyszalał się w ostatnich latach ze Stone Sour, jest to zrozu­miałe. W tekstach oczywiście pojawia się sporo odniesień do Paula (już sam tytuł albumu jest oczywistym nawiązaniem do osoby zmarłego basisty), ale jeśli chodzi o muzykę, to tylko otwierający całość utwór XIX ma wyraźnie żałobny charakter. Dalej grupa powraca do łącze­nia bezpardonowych riffów z przystępnymi melodiami, co najzgrabniej wychodzi w The Devil In I oraz Killpop. Nowy perkusista gra prościej niż Jordison (Sarcastrophe), mniej u niego efektownych przejść, zwykle koncentruje się na trzymaniu rytmu i zagęszczaniu go szesnastkami na centralach (Skeptic). Nie znaczy to, że gra słabo – w Lech i Nomadic tłucze po garach że aż miło, a okazjonalne walenie w beczki urozmaica partie perkusyjne (Killpop). Gitary sypią riffami na pograniczu nowoczesnego heavy metalu i klasycznego thrashu (slayerowaty AOV), przyozdobionymi industrialną elektroniką. Corey Taylor tra­dycyjnie przeplata wypluwane z wściekłością growle charakte­rystycznymi melodiami. Zresztą im dalej, tym mniej ładnych melodii, a więcej czadu, czego kulminacją jest surowy The Negative One.

Na The Gray Chapter Slipknot zwycięża na kilku frontach: po długiej przerwie powraca z impetem, z szacunkiem kłania się swojemu dorobkowi, przypomina, że w łączeniu ekstremów z mainstreamem niewielu może się z nim równać i wreszcie oddaje godny hołd zmarłemu przyjacielowi. [2014]

Recenzje czytelników
Autor: SzymonBijak
+ 0 -

Rok 2014 należał do zespołu Slipknot. A najczęściej przeze mnie słuchanym albumem był ".5 The Gray...
Pokaż treść

Max Weinberg, perkusista E Street Band Bruce’a Springsteena, pochwalił zespół Slipknot, w którym gra jego syn, Jay.
 
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Skład nagrywający płytę
  •  
    Corey TaylorBas, Wokal
  •  
    Mick ThomsonBas, Gitara
  •  
    Shawn „Clown” CrahanInstrumenty perkusyjne, Perkusja, Wokal
  •  
    Craig „133” Jones Instrumenty klawiszowe, Sampler
  •  
    Jim RootBas, Gitara
  •  
    Chris FehnInstrumenty perkusyjne, Wokal
  •  
    Sid WilsonGramofon
  •  
    Donnie SteeleBas
  •  
    Alessandro VenturellaBas
  •  
    Jay WeinbergPerkusja
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group