terazrock.pl
 
TAGI: jack white

Blunderbuss

"Blunderbuss" to debiutancki solely album, który Jack White opublikował w 2012 rook. Płyta została prawie w całości napisana, nagrana i wyprodukowana przez White'a w 2011 roku.

Wykonawca: Jack White


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: Kwiecień 2012
Produkcja: Jack White
Wydawca: Third Man, XL, Columbia
Style: Blues Rock, Folk Rock, Rock Alternatywny, Rock Garażowy
Nasza ocena
Ocena społeczności 7.8
Oceń -

Recenzja Jack White - Blunderbuss

Autor: Grzesiek Kszczotek

I stało się. Jeden z najbardziej zapracowanych, najbardziej rozpoznawalnych i najbardziej utalentowanych muzyków ostatniej dekady nagrał solową płytę. W zapomnienie idą The White Stripes, The Raconteurs i The Dead Weather. Jack White zarzeka się, że piosenki z Blunderbuss nie mogłyby powstać w którymkolwiek z wymienionych zespołów. Czy na pewno? Jego głos, sposób w jaki buduje melodie, traktuje instrumenty, nadaje muzyce klimat, są tak charakterystyczne, że natychmiast rozpoznajemy, kto za tym wszystkim stoi. Missing Pieces i Sixteen Salteens z tą swoją surowością partii gitar i wykrzyczanym śpiewem White’a przypominają o istnieniu pierwszego zespołu Jacka. The Raconteurs? Choćby I’m Shakin’. Z kolei Thrash Tongue Talker to wypisz wymaluj The Dead Weather – oczywiście tylko wtedy, gdyby partię wokalną zamiast White’a wykonała Alison Nicole Mosshart.

Zostawmy jednak porównania. Blunderbuss to przede wszystkim niesamowity kalejdoskop muzycznych zdarzeń. White w sobie tylko właściwy sposób bawi się tu muzycznymi konwencjami, aranżacyjnymi smaczkami i stylami. Czego tu nie ma? Od delikatnego Love Interruption o soulowym odcieniu, przez bluesową balladę tytułową rodem z delty Missisipi, po nieco unowocześnione, tradycyjne country (I Guess I Should Go To Sleep). Wkraczamy na teren psychodelii lat 60. (On And On And On). Jesteśmy niedaleko ścieżki wytyczonej dawno temu przez Neila Younga (Thrash Tongue Talker). W walczykowatym Hip (Eponymous) Poor Boy ocieramy się o glamrockowy pastisz. Mało? W zamykającym całość Take Me With You When You Go dostajemy niemal streszczenie wszystkiego, co do tej pory na Blunderbuss się wydarzyło. Przesłodzony, wspólny śpiew trójki wokalistek przechodzi w charakterystyczne white’owe falsetowe krzyki. Fortepianowe dźwięki, których pełno na całej płycie, ustępują nagle miejsca gitarowemu rzężeniu. Gdzieś w środku jest jeszcze super unisono hałaśliwych skrzypiec z nie mniej hałaśliwym basem. Naprawdę godne i piękne zakończenie porywającej od pierwszych dźwięków płyty. 

Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Skład nagrywający płytę
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group