terazrock.pl
 
TAGI: behemoth

The Satanist

"The Satanist" to dziesiąty album studyjny zespołu Behemoth. Płytę promowały single "Blow Your Trumpets Gabriel", "Ora Pro Nobis Lucifer" i "Messe Noire".

Wykonawca: Behemoth


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 4 lutego 2014
Produkcja: Behemoth, Wojciech i Sławomir Wiesławscy, Daniel Bergstrand
Wydawca: Mystic Production, Nuclear Blast, Metal Blade Records, Victor Entertainment
Style: Black Metal, Death Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 8.9
Oceniono na "10": 10 razy
Oceń -

Recenzja Behemoth - The Satanist

Autor: Jordan Babula

Czy każdy album Behemotha  musi w „Teraz Rocku” dostawać wysokie noty? Oczywiście – nie każdy. Rzecz jednak w tym, że jak rzadko który zespół w obrębie muzyki ekstremalnej, zespół Nergala nie tylko wypracował sobie własny, oryginalny styl i z miejsca rozpoznawalne brzmienie. Do tego jeszcze od pewnego czasu konsekwentnie nie schodzi poniżej określonego, wyśrubowanego poziomu, o którym wielu adeptów tej sztuki może tylko pomarzyć. Inna sprawa, czy w ramach wymienionych tu parametrów oceny któryś z behemothowych albumów może wyraźnie przebić pozostałe – bo wygląda to na wyjątkowo trudne zadanie. Lider grupy (i autor muzyki) określa The Satanist jako najbardziej muzykalny i najbardziej rockowo zorientowany materiał w dorobku i ma w tym mnóstwo racji. Przyznaje jednak, że wciąż jest bezkompromisowy i trudny – i w tym szczególe tkwi diabeł (szatan?). The Satanist bowiem, to ponownie mistrzostwo black/death metalu, które zachwyci już przekonanych, jednak do osób, którym ta estetyka jest odległa, raczej nie ma szans przemówić.

W rozmowie z „Teraz Rockiem” Nergal dobitnie wyjaśnił, że ani myśli schlebiać gustom choćby odrobinę szerszej publiczności. I ja mu wierzę. Dlatego nie mam wątpliwości, że wolniejsze tempa w takich utworach jak Blow Your Trumpets Gabriel i Ben Sahar, że bliższe klasycznemu rockowi riffy w Messa Noir czy O Father O Satan O Sun! (zainspirowane zeppelinowym Kashmirem), czy wreszcie prostsze i przez to zdecydowanie bardziej nośne solówki (The Satanist, Ora Pro Nobis Lucifer) to szczery wyraz tego, co mu dziś w duszy gra, a nie ukłon w stronę mody, mediów czy list przebojów. Że niosący echa dostojnych hymnów Bathory Ben Sahar kontrastuje z rozpędzonymi i rozgrzanymi do czerwoności blackowymi pociskami, takimi jak Furor Divinus czy Amen, którego nie powstydziłby się Mayhem – bo i Bathory i Mayhem są bliskie sercu Nergala. Że utwór tytułowy jak nigdy wcześniej u Behemotha bliski jest z kolei propozycjom z najlepszych lat Satyricon, bo przecież Satyricon współtworzył język współczesnego black metalu, którym to językiem Nergal posługuje się równie sprawnie, jak językiem ojczystym.

Wszystkie przywoływane tu nazwy nie mają jednak dowodzić, że Behemoth ściąga od innych. Pokazują wszakże, że wciąż porusza się w obrębie szerokiej jak morze, ale też jak morze wzburzonej, dzikiej i nieokiełznanej estetyki niedostępnej dla zwykłego zjadacza muzycznego chleba. Sekcja dęta w The Satanist czy ciężkie, apocalypticowe smyki w Amen nie wyłamują się z formuły, którą znamy już od kilku behemothowych płyt. W kontekście symfonicznych ciągot wielu współczesnych metalowców nie są też specjalną nowością. Prawdziwym zaskoczeniem jest za to In The Absence Ov Light, z akustyczną częścią środkową, w której słyszymy Nergala deklamującego fragment utworu Witolda Gombrowicza. I właśnie ten, odrzucający bogów i wszelkie świętości, wyrażający wiarę w człowieka, polskojęzyczny tekst ma – w moim odczuciu – większą moc niż najstraszniejszy blackmetalowy wyziew...

Na pewno Behemothowi do takich przemian, jakie przeszedł Tiamat, kosmicznie daleko. Ba, tu nie ma nawet mowy o przemianie w stylu Satyricon, który ostatnio, zachowując swój styl, uładził go na tyle, żeby trafić na górne pozycje mainstreamowych list przebojów. Nergal ze swymi muzykami nagrał dojrzały, inteligentny, kolejny wspaniały album black/deathmetalowy. Ni mniej, ni więcej. [2014]

Po projekcie Me And That Man, przyszła pora na kolejny studyjny album Behemotha. Nergal w jednym z wywiadów zdradził, że mają już kilkanaście szkiców nowych kompozycji. 
 
Nergal obecnie pochłonięty jest projektem Me And That Man, jednakże ostatnio w wywiadzie zdradził co nieco informacji o tym, co dzieje się w obozie Behemotha. 
 
Album „The Satanist” zespołu Behemoth został uznany najlepszą metalową płytą roku 2014 przez magazyn „Loudwire".
 
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Skład nagrywający płytę
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group