terazrock.pl
 
TAGI: scorpions

Acoustica

Akustyczny koncert, który trafił na opublikowane w 2001 roku wydawnictwo. W tej konwencji Scorpions odnaleźli się z równą łatwością, jak w konwencji orkiestrowej.

Wykonawca: Scorpions


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Koncertowy
Data wydania albumu: 14 maja 2001
Produkcja: Scorpions & Christian Kolonovits
Wydawca: East West
Style: Hard Rock, Rock
Nasza ocena
Ocena społeczności 7.9
Oceniono na "10": 3 razy
Oceń -

Recenzja Scorpions - Acoustica

Autor: Marcin Gajewski

Po koncercie z orkiestrą przyszła kolej na występ bez prądu. I kolejny raz się okazało, jak elastyczne są kompozycje Scorpions, jak wszechstronni są ci muzycy, jak świetnie potrafią się sprawdzić w różnych nietypowych sytuacjach...

To prawda, wraz z wyłączeniem wzmacniaczy ulotniła się scorpionsowa energia, kop. Ale za to piękne melodie zostały wysunięte na jeszcze większy piedestał. Cieszy również fakt, ze zespół zadał sobie trud i przearanżował niektóre kompozycje. Zresztą przejście na barwy akustyczne sprzyja temu aż nadto.

Najbardziej odmienione zostało Holliday. Głównie ze względu na zagęszczoną zdynamizowaną rytmikę. Może i straciło swój klimat, ale za to dostaliśmy nową jakość. Z kolei Send Me An Angel okraszono pląsającym fortepianem, pięknie narzekającą wiolonczelą, a na pierwszy plan wysunął się bas w zupełnie nowym wcieleniu. Refren zaś upiększyły żeńskie wielogłosy. Zupełnie jakby Bóg wysłuchał i zesłał anioła, a nawet kilku...Wiolonczela i fortepian zdominowały też akompaniament Still Loving You, a do tego nastąpiły tu drobne roszady: finałowy refren pojawia się już po pierwszej i po drugiej zwrotce, zaś kulminację zaczynającą się od słów: Yes I’ve hurt your pride... w ogóle pominięto. Trochę szkoda. Co poza tym? The Zoo zabrzmiało tu bardziej bluesowo, z ciekawie wyeksponowanym basem i partiami klawiszy. Always Somewhere ubarwiły żeńskie głosy, a Hurricane 2001 stanowi dobry finał koncertu: wspaniała zabawa publiczności, rytmiczne klaskanie, chóralne śpiewanie refrenu razem z Klausem i dziewczynami...

Warto jeszcze dodać, że grupa sięgnęła aż do płyty Virgin Killer, jednak zaprezentowany tu Catch Your Train niczym nie zaskakuje. Usłyszeliśmy też trzy nowe kompozycje – Life Is Too Short , When Love Kills Love, I Wanted To Cry, ale moim zdaniem tylko ta pierwsza godna jest pochwały. Poza tym – według mnie – Scorpionsi niepotrzebnie sięgnęli aż po trzy cudze przeboje (Dust In The Wind, Drive i Love Of My Life), choć wykonali je naprawdę pysznie, zwłaszcza utwór Queen (wydaje się jakby Freddie napisał go specjalnie dla Klausa). Ale po co to wszystko, skoro swoich perełek mają tyle, że i tak nie starczyłoby na jeden koncert, choćby miał trwać trzy godziny?

Tak czy inaczej, Acoustica wspaniale ubarwia dyskografię Scorpions, jednocześnie będąc kolejnym świadectwem wielkości zespołu i bogactwa jego dorobku. [rok 2004]

Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Skład nagrywający płytę
  •  
    Klaus MeineWokal
  •  
    Matthias JabsGitara akustyczna
  •  
    Rudolf SchenkerGitara akustyczna
  •  
    Ralph RieckermannBas
  •  
    James KottakPerkusja
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group