terazrock.pl

Appetite for Destruction

"Appetite for Destruction" to debiutancki album zespołu Guns N' Roses i jedno z najlepiej sprzedających się wydawnictw w historii muzyki rockowej.

Wykonawca: Guns N' Roses


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: Lipiec 1987
Produkcja: Mike Clink
Wydawca: Geffen
Style: Hard Rock, Heavy Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 9.0
Oceniono na "10": 44 razy
Oceń -

Recenzja Guns N' Roses - Appetite for Destruction

Autor: Łukasz Wewiór

Dla mnie Appetite For Destruction stanowi doskonały przykład płyty... doskonałej, jeśli chodzi o rock. To kwintesencja rockowego ognia, ale też wrażliwości, kunsztu, wyczucia. Docenić należy również talent Guns N’ Roses do rozwijania klasycznych wzorców hardrockowych i tego typu mocnej muzyki z lat siedemdziesiątych. Inna sprawa to historyczne znaczenie tej płyty. Appetite For Destruction ukazała się wszak w czasach, gdy „szczery brud” ustępował w rocku miejsca „plastikowym” tworom. Ogromnie bezpośredni, bardzo ekspresyjny przekaz Gunsów odegrał więc wielką rolę. Zaraz też trzeba wspomnieć o wspaniałych, natychmiast wbijających się w mózg melodiach, czyli o hitach z tego albumu. Appetite For Destruction to prawie same hity, zespołowego autorstwa Gunsów (tylko w It’s So Easy i Anything Goes przypada im skromniejsza rola współautorów).

Welcome To The JungleJuż tytuł sam zapowiada dzikość. Ten kawałek pędzi na złamanie karku. Aż trafia na refren z – tak charakterystycznym dla krzykliwego W. Axla Rose’a – shanana... knees! i na „page’owską” solówkę gitarową Slasha. Patetyczne zwolnienie i... powrót do bezlitosnego łojenia. Nie ma wątpliwości, że Gunsi doskonale wiedzieli, jaka jest najlepsza recepta na hardrockowy przebój. Take me down to The Paradise City, where the grass is green and the girls are pretty… To zna każdy rockman. Paradise City łatwo się nuci, fajnie brzmi, a przyłożenie potężnym riffem po wstępie jest majstersztykiem. Na Appetite For Destruction Axl i spółka odsłaniają także swoją wrażliwszą, łagodniejszą stronę – w takim Sweet Child O’ Mine. Rzeczywiście, piękna to pieśń, ale czy ten charakterystyczny motyw gitarowy może zwyciężyć ze Smoke On The Water czy Whole Lotta Love? Według niektórych jest to możliwe – patrz ankieta „Guitar World”. Mało? Gunsi na pewno nie próbują prowadzić słuchacza do jakiegoś hardrockowego muzeum. W It’s So Easy fundują nam niemalże punkową jazdę. Podobnie jest w przypadku fenomenalnego, kapitalnie zwięzłego You’re Crazy, który zawiera niesamowity ładunek rockowej energii. Za to na koniec proponują reczy bardziej urozmaicone brzmieniowo (Anything Goes; Rocket Queen).

Teksty... Na pewno już dobre pojęcie o nich daje przytoczony wyżej cytat z Paradise City. Mamy na Appetite For Destruction buntowniczy Out Ta Get Me i romantyczny Sweet Child O’ Mine.  W mroczny sposób o miłości mówi My Michelle. Pojawia się także swego rodzaju odpowiedź na stonesowski Brown Sugar – Mr. Brownstone.

20 lipca 2017 roku zespół Guns N’ Roses dał specjalny koncert z okazji 30. rocznicy wydania albumu „Appetite For Destruction”.
 
Guns N’ Roses ma dać dzisiaj specjalny koncert z okazji 30. rocznicy wydania debiutanckiej płyty.
 
Rysownicy z wytwórni Marvela postanowili uhonorować rockowych artystów w niezwykły sposób.
 
Komentarze (4)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 11
WPOZZ dodano: 24.11.2016, 10:45 #1
Appetite
Najlepsza płyta zespołu. Spontan i wpływy klasyki. Bez patosu i smyczków w tle.
Pokaż odpowiedzi (1)
Poziom: 7
morydz dodano: 13.01.2017, 08:02 #3
Najlepsza
Ja bym nawet zaryzykował stwierdzenie, że najbardziej przesiąknięta duchem rock'n'rolla płyta, jaką kiedykolwiek wydano. Uwielbiam!
Poziom: 12
JAKUBIERZA20 dodano: 06.02.2017, 21:00 #4
?!
Najzarombistsze utwory GNR na najzarombistrzej płycie :D
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group