terazrock.pl
 
TAGI: iron maiden

Fear of the Dark

Podobnie jak poprzedniczka Iron Maiden - nierówna, ale ze świetnymi momentami. Mowa tu zwłaszcza o świetnym utworze "Fear of the Dark", chyba ich największym przeboju.

Wykonawca: Iron Maiden


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 11 maja 1992
Produkcja: EMI
Wydawca: Steve Harris & Martin Birch
Nasza ocena
Ocena społeczności 9.2
Oceniono na "10": 28 razy
Oceń -

Recenzja Iron Maiden - Fear of the Dark

Autor: Leszek Jastrzębski

Zaczyna się szybko, głośno i mocno - Be Quick Or Be Dead, czyli tak jak być powinno!

Potem z tą prędkością bywa różnie, znalazła się tu nawet doskonała ballada w maidenowskim stylu Wasting Love z przejmującym tekstem Dickinsona o samotności, przemijaniu i miłości, która nie nadchodzi. Spokojniejsze są też The Apparition, Weekend Warrior czy Afraid To Shoot Strangers (ten ostatni traktuje o wojnie w Zatoce Perskiej).

W założeniu miał być to album bardziej zróżnicowany stylistycznie, ale chyba nie do końca udało się zrealizować ten pomysł. Jeżeli ktoś szuka na tej płycie jakiś nowinek, smaczków, zmian w stylu, tu ich nie znajdzie. Kompozycje są podobne do siebie, nie zaskakują niczym świeżym. Ale skłamałbym gdybym powiedział, że żaden utwór nie zostaje w pamięci. Jednym z tych które tam wciąż tkwią, jest Judas Be My Guide z doskonałą partią gitary - jak zwykle niezawodnego - Dave’a Murraya. Do grona kompozytorów dołączył wreszcie Janick Gers (na No Prayer For The Dying nie popełnił niczego), ale poza rewelacyjnym Wasting Love wypada dosyć blado. Warto zauważyć, że płyta trwa prawie godzinę, a ilość kompozycji nie idzie w parze z jakością. Ma się wrażenie, że utwory są zbyt podobne i zlewają się w jedno, dlatego śmiało można by ją okroić z kilku numerów (Fear Is The Key, The Fugitive, Chains Of Misery).

Dość tych narzekań, bo oto nadchodzi finał....

Zostawiony na deser utwór tytułowy Fear Of The Dark jest za to prawdziwym smakołykiem! Pamiętam, jak puszczaliśmy to w liceum na imprezach, wszyscy zdążyli się już przytulić, łagodne dźwięki płyną z głośnika i nagle zaczyna się jazda o zawrotnej prędkości, można porzucić partnerki i uprawiać headbanging w najczystszej postaci! Utwór doskonały w każdym względzie, jeszcze dzisiaj wywołuje dreszczyk emocji, a na koncertach jest żelaznym (nomen omen) punktem programu, zawsze śpiewanym wspólnie z publicznością.

Ale tak może miało być - dzięki kilku słabszym piosenkom ta ostatnia pozostaje niezapomniana... [2003]

Recenzje czytelników
Autor: Kuba Szkopański
+ 0 -

Wtopa. Niestety nie pierwsza. Poprzednik "Fear Of The Dark", "No Prayer For The Dying" był albumem,...
Pokaż treść

Autor: Piotr Iwaniec
+ +2 -

"Fear Of The Dark" - jeden z największych komercyjnych sukcesów w historii Iron Maiden, jeden z...
Pokaż treść

Związek Producentów Audio-Video opublikował pierwsze notowanie najlepiej sprzedających się albumów winylowych w Polsce.
 
Komentarze (1)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 15
ArturGr dodano: 05.12.2016, 15:26 #1
Fear of the Dark
Bardzo ciekawa recenzja jednej z moich ulubionych płyt Maiden. Rzeczywiście gdyby to było tak z osiem najlepszych utworów na 40 minut to Fear ... robiłby jeszcze lepsze wrażenie.
Podobni wykonawcy
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group