terazrock.pl
 
TAGI: iron maiden

No Prayer for the Dying

"No Prayer for the Dying" to pierwsza płyta Iron Maiden bez Adriana Smitha. Ciut słabsza od poprzednich, ale nie można mówić o drastycznej obniżce formy. Wyróżnia się in plus utwór tytułowy.

Wykonawca: Iron Maiden


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 1 października 1990
Produkcja: Martin Birch
Wydawca: EMI
Style: Heavy Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 9.1
Oceniono na "10": 19 razy
Oceń -

Recenzja Iron Maiden - No Prayer for the Dying

Autor: Paweł Brzykcy

Choć Seventh Son Of A Seventh Son okazał się rynkowym sukcesem, w Iron Maiden przyszedł czas na zmiany - zarówno personalne, jak i stylistyczne. Ich efektem jest No Prayer For The Dying - longplay dość nierówny i wywołujący mieszane odczucia. Osobiście uważam, że to jeden z tych kontrowersyjnych albumów, które z czasem raczej zyskują niż tracą.

Wraz z odejściem Adriana Smitha płyty zespołu stały się uboższe o oryginalne, łatwo rozpoznawalne brzmienie jego gitary. Nowy nabytek grupy - Janick Gers wniósł wprawdzie sporo energii i ciekawych pomysłów, ale jego styl gry nieco „chropowatym” dźwiękiem okazał się na tyle odległy od dokonań poprzednika, że mógł wywoływać u słuchacza pewien niedosyt.

Metamorfozę przeszedł również Dickinson, który zaczął śpiewać niżej i bardziej zadziornie niż do tej pory. Można było zastanawiać się, czy był to świadomy zabieg, czy też gardło Bruce’a zaczęło zdradzać oznaki zmęczenia? Prawda - jak podejrzewam - leżała gdzieś pośrodku: chrypka, którą słychać już w Tailgunner, to było coś nowego i interesującego, ale w późniejszych czasach wokalista nie wchodził już na „górki” z taką swobodą jak dotychczas.

Zespół najwyrażniej zdał sobie sprawę z tego, że poprzedni album nie tylko wyeksploatował możliwości ówczesnego składu, ale też zamknął drogę dla dalszego „ironowania” przy użyciu znanych wcześniej środków. Struktura kompozycji uległa uproszczeniu: mamy tu nowoczesnie brzmiące - jak na tamte czasy - Tailgunner i Hooks In You, chwytliwy Holy Smoke (świetny tekst o kaznodziejach-wyzyskiwaczach), czy też Run Silent Run Deep z rewelacyjnie „pokotłowaną” zwrotką. Zupełnie nietypowym utworem dla Iron Maiden jest natomiast Bring Your Doughter... To The Slaughter - w refrenie pojawia się tu najprawdziwszy rock’n’roll; numer ten, w całości napisany przez Dickinsona, należy jednak do największych przebojów w całej historii grupy.

Tym razem nie stało się zadość tradycji, że tytułowy i ostatni utwór to najmocniejsze punkty każdej z płyt Maiden: No Prayer For The Dying wypada bezbarwnie, a Mother Russia to już prawdziwe dziwadło. Harris zafascynował się pierestrojką do tego stopnia, że wyszła mu pieśń w sam raz dla rosyjskich górali. [2003]

Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group