terazrock.pl
 
TAGI: iron maiden

Somewhere in Time

To dalej klasyczny Iron Maiden, ale nieco unowocześniony - pojawiły się syntezatory. To chyba ich najbardziej przebojowa płyta i przedłużenie wspaniałej passy.

Wykonawca: Iron Maiden


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 29 września 1986
Produkcja: Martin Birch
Wydawca: EMI
Style: Heavy Metal, New Wave of British Heavy Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 9.3
Oceniono na "10": 44 razy
Oceń -

Recenzja Iron Maiden - Somewhere in Time

Autor: Paweł Brzykcy

Po zakończeniu trasy promującej Powerslave w grupie doszło do różnicy zdań na temat charakteru następnego materiału. Dickinson uważał, że zespół zaczął powielać własne pomysły, toteż zaproponował zwrot w stronę grania akustycznego (jakby coś spod znaku Led Zeppelin III); Harris jednak wyraził zdecydowane weto. W rezultacie Somewhere In Time przynosi kompozycje w dotychczasowym stylu, z jednym wszakże wyjątkiem: po raz pierwszy wykorzystano tu syntezatory. Przywiązanie do własnej tradycji odzwierciedla też okładka, przy pomocy której można sprawdzać spostrzegawczość i pamięć fanów zespołu: elektroniczny zegar wskazuje 23:58, z nieba spada Ikar, Eddie przechadza się Akacjową Aleją i tak dalej.

„Otwieracz” jest świetny: Caught Somewhere In Time to dostojny gitarowy wstęp plus pięć minut łojenia że aż miło. Natomiast Wasted Years wydaje się być pochodną całej serii takich przebojowych numerów, jakie pisał wtedy Adrian Smith (część z nich wyszła na stronach B singli); świetna rzecz na chandrę, wielokrotnie sprawdzałem. Dalej jest bardziej typowo; Deja Vu już ze względu na tytuł stał się „ulubionym” utworem tych wszystkich, którzy chcieli krytykować grupę za kompozytorską stagnację i autoplagiaty. Heaven Can Wait został jakby stworzony pod kątem koncertów - zawiera doskonale sprawdzający się na estradzie patent, a mianowicie „rycerskie” wokalizy, idealne do wykonania wraz z publicznością. Najlepsze jednak zostawili na sam koniec - Alexander The Great to kolejna rozbudowana pozycja, z wspaniale tworzącym klimat werblem i pełnymi patosu gitarami; doprawdy trudno o bardziej ekscytujący wykład z historii.

Koniecznie trzeba posłuchać. Tym bardziej, że to najlepsza wokalnie płyta Iron Maiden; odsunięty chwilowo od pisania piosenek Dickinson zaśpiewał tu po prostu rewelacyjnie. [rok 2003]

Komentarze (2)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 28
jeremy96 dodano: 10.04.2017, 16:58 #1
Ocena
To moja ulubiona płyta Iron Maiden z ulubionym utworem - Wasted Years
Poziom: 20
maddog dodano: 31.07.2017, 00:38 #2
Dziewica
Koncert we Wrocławiu w 1986 roku promujący ten album pozostanie na zawsze w mojej pamięci.
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group