terazrock.pl
 

Piece of Mind

Płyta Iron Maiden podobnie jak poprzednik klasyczna, znakomita, z tym że jeszcze lepsza. "Piece of Mind" to jedno z największych dokonań zespołu.

Wykonawca: Iron Maiden


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 16 maja 1983
Produkcja: Martin Birch
Wydawca: EMI
Style: Heavy Metal, New Wave of British Heavy Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 9.3
Oceniono na "10": 45 razy
Oceń -

Recenzja Iron Maiden - Piece of Mind

Autor: Paweł Brzykcy

Pierwsza płyta zespołu, z której Harris był (i nadal jest) w pełni zadowolony. I łatwo to zrozumieć. Piece Of Mind utrzymuje poziom najlepszych utworów z poprzedniego albumu, a przy tym nie ma ani jednego „wypełniacza”.

Zespół przystępował do nagrań już z Nicko McBrain’em, pałkerem o trochę mocniejszym uderzeniu od Burra i lubiącym nieco cięższe brzmienie. Fani mogli pokochać Nicka już po przesłuchaniu Where Eagles Dare - to bezsprzecznie największy popis w całej jego Maidenowej karierze, numer, w którym wszystko zależy właśnie od perkusji.

Każdy następny utwór robił równie wielkie wrażenie: w Revelations zespół lawiruje między ciszą, balladowaniem i szybką, ostrą jazdą. Flight Of Icarus to przede wszystkim Dickinson brawurowo wchodzący na maksymalne „górki”, zaś To Tame A Land - to prawie że gitarowe mistrzostwo świata. Mamy tu pewną nowość: Die With Your Boots On przynosi pierwsze zespołowe partie wokalne. Najbardziej odjazdowym utworem jest jednak The Trooper - Dickinson samotnie wykrzykujący kolejne linijki tekstu, rewelacyjnie galopujący rytm, wzorowe solówki i superchwytliwy refren; nieskrępowane słuchanie tego numeru powoduje, że po pięciu minutach można nie poznać swojego pokoju (niekoniecznie w tak ekstremalnym znaczeniu, jakie sugeruje okładka). Natomiast melodie, jakie Maiden stworzył w Sun And Still, a zwłaszcza w Quest For Fire, najlepiej docenia się chyba właśnie dzisiaj, w czasach, gdy każdy wyjątek od rapowego bełkotu jesteśmy gotowi obwołać arcydziełem.

Zespół postanowił zakpić z tych nieszczęśników, którzy tytuł poprzedniego albumu, The Number Of The Beast, interpretowali jako wyraz sympatii dla ciemnych mocy. Przed Still Life pojawia się więc puszczony od tyłu monolog McBraina, który znaczy tyle, co „nie wtrącaj się do rzeczy, których nie rozumiesz”. Teksty z płyty Piece Of Mind, pełne nawiązań do literatury (np. To Tame A Land - Diuna Franka Herberta) i filmu (np. Where The Eagles Dare - Tylko dla orłów, reż. Brian G. Hutton), były kolejnym dowodem na to, że Maiden wprowadził mocny rock w kręgi kultury wysokiej. [rok 2003]

Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group