terazrock.pl
 
TAGI: the beatles

Beatles for Sale

Na czwartej płycie The Beatles "Beatles for Sale", przygotowanej oczywiście przez duet John Lennon - Paul McCartney, ponownie pojawiło się kilka coverów.

Wykonawca: The Beatles


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 4 grudnia 1964
Produkcja: George Martin
Wydawca: Parlophone
Style: Folk Rock, Pop Rock, Rock 'n' Roll
Nasza ocena
Ocena społeczności 8.0
Oceniono na "10": 3 razy
Oceń -

Recenzja The Beatles - Beatles for Sale

Autor: Michał Kirmuć

Może oczekiwania po A Hard Day’s Night były zbyt duże, może ten album powstał za szybko (sesja nagraniowa rozpoczęła się zaledwie sześć dni po ostatniej sesji A Hard Day’s Night)... A może po prostu panowie postanowili przemycić jeszcze kilka starych rock’n’rolli i znowu stworzyli płytę w części złożoną z kompozycji obcych. Jak Mr. Moonlight, w którym podobnie jak w oryginalnej wersji Piano Reda (znanego także jako Dr Feelgood) John Lennon chwilami śpiewa bardziej soulowo. Z jeszcze większą werwą Paul McCartney zaśpiewał w wiązance rhythm’n’bluesowych Kansas City Jerry’ego Leibera i Mike’a Stollera i Hey, Hey, Hey, Hey Little Richarda. Po raz kolejny sięgnęli też do rock’n’rollowego katalogu Chucka Berry'ego. Tym razem wzięli na warsztat Rock And Roll Music, który – może dzięki partii wokalnej Lennona – zabrzmiał zdecydowanie lepiej niż Roll Over Beethoven na With The Beatles. Są tu też dwie kompozycje Carla Parkinsa. Lekko swingująca Honey Don’t to wokalny wkład Ringo Starra, zaś rock’n’roll Everybody’s Trying To Be My Baby przypadł w udziale Harrisonowi.

Beatles For Sale nie przynosi też jakichś szczególnych własnych kompozycji spółki Lennon/McCartney. Wprawdzie ballada I’ll Follow The Sun, podobnie jak wzbogacony perkusyjnymi salwami na timpani Every Little Thing ma wiele uroku, a otwierające album No Reply, I’m A Loser Baby’s In Black, pokazują że zespół zaczynają interesować nieco bardziej ponure treści, to jednak może dziwić fakt, że muzycy zdecydowali się pominąć nagrane podczas tej samej sesji utwory I Feel Fine She’s A Woman. Na pewno byłyby to dużo lepsze momenty płyty niż na przykład What You’re Doing (z rytmem we wstępie, który w ciekawszej odsłonie pojawił się później w Tomorrow Never Knows) czy I Don’t Want To Spoil The Party (w którym znowu da o sobie znać zauroczenie country). [2009]

Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group