terazrock.pl
 
TAGI: coma

Metal Ballads Vol. 1

Opublikowany w październiku studyjny album zespołu Coma. "Metal Ballads Vol. 1" to zdecydowane odejście od tego, co formacja pokazała na poprzedniej płycie – "2005 YU55".

Wykonawca: Coma


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 20 października 2017
Produkcja: Paweł Cieślak
Wydawca: Mystic
Style: Hard Rock, Rock
Nasza ocena
Ocena społeczności 5.7
Oceń -

Recenzja Coma - Metal Ballads Vol. 1

Autor: Michał Kirmuć

Po tak ambitnej płycie jak 2005 YU55 można było przypuszczać, że Coma postanowi odreagować, tak jak po Hipertrofii odreagowała Comą. Tę tezę wydawał się już potwierdzać zapowiadający album utwór Lajki, z prostym nośnym riffem, wyrazistym refrenem i trochę dziwną, vintage’ową produkcją. A do tego tekstem, który zamiast uderzać w poetyckie tony, zawiera frazy w rodzaju: Oddawaj wszystkie moje lajki/ Oddawaj wszystkie komentarze. I choć tytuł Metal Ballads Vol. 1 okazał się „podpuchą”, to bez wątpienia jest to materiał zdecydowanie łatwiej przyswajalny niż poprzedni. I trzeba od razu dodać: bardzo udany, ze zgrabnie przygotowanym, ciekawie brzmiącym repertuarem.

Wspomniany oldscholowy brzmieniowy brud jest tu pewnym elementem spójnym. Coraz trudniej doszukiwać się odniesień do grunge’u czy nu metalu, który kiedyś uformował ich brzmienie. Słuchając melodyjnego Uspokój się można odnieść wrażenie, że dzisiaj bliższe im są zespoły retrorockowego nurtu. Brudny, niosący riff gitarowo-klawiszowy i rytmiczna zawierucha sprawiają, że Widzę do tyłu można by zaproponować Jackowi White’owi czy Royal Blood. Te brzmienia organów Hammonda, co i rusz pojawiające się „górki” w głosie Roguckiego, to z kolei swoisty ukłon w stronę klasycznych brzmień hardrockowych lat 70. Bywa, że dochodzą brzmienia akustyczne, ale jest to bazą do bardziej „kosmicznych”, psychodelicznych dźwiękowych podróży w takim niby-starym stylu (Za słaby). Jak atakują, to też bezkompromisowo. Odwołanie to nowofalowy cyber punk z syntezatorowym tematem, jakby z lat 80. Wpływ nowofalowych lat 80. można dostrzec w Cukiernikach. Z kolei temat basowy, stanowiący bazę Snajpera, może nawet trochę kojarzyć z Psycho Killer Talking Heads. Balans pomiędzy rockowym brudem, a syntezatorowo- -organową przestrzenią idealnie został wyważony w Odniebieniu, mocnym, ale przy tym niezwykle klimatycznym numerze, ozdobionym świetnym, oldschoolowo brzmiącym riffem gitary.

Co jeszcze zwraca uwagę na Metal Ballads Vol. 1? W niektórych tekstach Roguckiego można się doszukać swoistego komentarza do obecnej polskiej rzeczywistości (Odwołane, Cukiernicy, Snajper). Poza tym... Dwa najdłuższe utwory na płycie trwają po pięć i pół minuty. Jest więc krótko i treściwie, inaczej... i w stylu Comy. I bardzo dobrze. 

Lider zespołu Coma, Piotr Rogucki, wyjaśnił w „Teraz Rocku”, jak należy rozumieć tytuł płyty „Metal Ballads Vol. 1”.
 
Już jutro na rynku ukaże się nowy album Comy. Tuż przed premierą zespół udostępnił w sieci teledysk, a także ogłosił, że w składzie znalazł się nowy muzyk. 
 
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Skład nagrywający płytę
  •  
  •  
    Dominik WitczakGitara, Wokal wspierający
  •  
    Marcin KobzaGitara, Instrumenty klawiszowe
  •  
    Rafał MatuszakBas, Wokal wspierający
  •  
    Adam MarszałkowskiPerkusja
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group