terazrock.pl

13

"13" to dziewiętnasty album Black Sabbath, który został opublikowany osiemnaście lat po płycie "Forbidden". W studiu z klasycznego składu zabrakło Billa Warda.

Wykonawca: Black Sabbath


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: 10 czerwca 2013
Produkcja: Rick Rubin
Wydawca: Vertigo, Universal
Style: Doom Metal, Heavy Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 8.4
Oceniono na "10": 15 razy
Oceń -

Recenzja Black Sabbath - 13

Autor: Jordan Babula

Ten powrót wcale nie musiał się udać. Ba, tak naprawdę nie udał się w pełni – na 13 bębni nie Ward, ale Brad Wilk. Najęcie „najlepszego producenta na świecie” (Rubin) nie musiało gwarantować sukcesu, a magia nazwiska Osbourne mogła działać przez chwilę – ostatecznie bronić się musiała i tak sama muzyka. Dziś, po roku od premiery, nie ma jednak wątpliwości: Sabbath wrócił nie tylko z tarczą, ale i z kolejnym klasycznym albumem w dorobku.

Oczywiście 13 nie jest, ale i nie mógłby być rewolucyjny czy innowatorski, takie płyty grupa już proponowała – czterdzieści lat temu. Musiał za to mieć dobre riffy, dobre melodie, odpowiedni klimat i być w tym wszystkim różnorodny. A taki opis pasuje już do pierwszego utworu, ośmiominutowego End Of The Beginning, który wolnym, majestatycznym wstępem jednoznacznie nawiązuje do pierwszego utworu z pierwszej płyty grupy. Po drodze przechodzi fazę rozbujaną, niczym Children Of The Grave, a kończy się melodyjnym, pozytywnym graniem, jakie znamy z albumu Sabbath Bloody Sabbath. To pozwala nam zorientować się, w jakich muzycznych rejonach zespół porusza się na 13. Są nawiązania do bluesowych korzeni z debiutu (Damaged Soul), jest cudownie nastrojowy następca Planet Caravan (Zaitgeist). Loner, niesiony riffem nawiązującym do N.I.B., to Sabbath bardziej żwawy i jednoznacznie przebojowy, podobnie jak ponownie trochę „childrenowy” Live Forever. Utwory przeważnie są długie, ale zwykle wielowątkowe, oparte na co najmniej kilku świetnych zagrywkach Iommiego (np. Age Of Reason, Dear Father, wspomniany już End Of The Beginning). Stylowe są także teksty Butlera, chętnie poruszającego tematykę życia, śmierci, miejsca człowieka na Ziemi i jego relacji z Bogiem.

Album 13 to genialne zamknięcie dyskografii Sabbath. Chyba, że stałby się nowym otwarciem... [2014]

Recenzje czytelników
Autor: ...
+ +2 -

Gdy tylko zdjęłam folię z okładki winylowego wydania Trzynastki, poczułam wpływającą do mych żył...
Pokaż treść

Autor: ...
+ 0 -

Gdy tylko zdjęłam folię z okładki winylowego wydania Trzynastki, poczułam wpływającą do mych żył...
Pokaż treść

Pożegnalne koncerty Black Sabbath mogą trafić na płytę koncertową. Tony Iommi właśnie miksuje ścieżki.
 
Basista Black Sabbath, Geezer Butler, przyznał, że zespół rozważał nagranie następcy albumu „13” z 2013 roku i że miał to być album bluesowy.
 
Ozzy Osbourne znalazł się o krok od śmierci, kiedy ważyły się losy życia jego żony Sharon. Wspomnienia Kelly Osbourne.
 
Komentarze (1)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 11
WPOZZ dodano: 13.07.2017, 08:57 #1
Black Sabbath 13
Zawsze zastanawiam się skąd ten nr 13 w tytule? Dumam i dumam i wyszła mi teoria smoleńska: gdyby policzyć wszyskie albumy studyjne z Ozzym i Dio (łącznie z The Devil You Know Heaven & Hell) to jest to trzynasty album studyjny Black Sabbath. Może autor tego pomysłu na tytuł właśnie tak myślał, że prawdziwy Black Sabbath to tylko ten z DIO i OZZYm.
Pozdrawiam wszyskich fanów i co o tym myślicie? Edytowano 2 razy. Ostatnio: 13.07.2017, 09:00
Skład nagrywający płytę
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group