terazrock.pl

Sad Wings of Destiny

"Sad Wings of Destiny", opublikowany w 1976 roku, to drugi w studyjnym dorobku album Judas Priest. Przez wielu krytyków jest uznawany za znakomity i przełomowy.

Wykonawca: Judas Priest


INFORMACJE DODATKOWE:
Rodzaj albumu: Studyjny
Data wydania albumu: Marzec 1976
Produkcja: Jeffery Calvert, Max West, Judas Priest
Wydawca: Gull
Style: Heavy Metal
Nasza ocena
Ocena społeczności 7.3
Oceniono na "10": 5 razy
Oceń -

Recenzja Judas Priest - Sad Wings of Destiny

Autor: Łukasz Wewiór

Płyta przełomowa. Sad Wings Of Destiny to już buchająca parą, rozpędzona hardrockowa maszyna. Jest znacznie ostrzej niż w nagraniach z Rocka Rolli, a w przypadku rozwijającej się metalowej kapeli to oznacza – lepiej. Judasi nie zrezygnowali jeszcze ze swych czytelnych inspiracji, ale sprecyzowali kierunek poszukiwań. A co najistotniejsze: stworzyli tu parę kanonów swego przyszłego stylu.

Jak choćby w otwierającym Victim Of Changes, który z początku wypada jak coś bliskiego Nazareth, by potem przerodzić się w potężną grę nastrojów. Z tą potęgą to jeszcze tak nie do końca prawda, bo brzmienie grupy trąci surowizną. Ale rozmach już mają jak trzeba. Następny kawałek przekona co do tego nawet najbardziej wybrednych.Rzecz o Kubie Rozpruwaczu – The Ripper! Tu Rob Halford osiąga szczyt swoich ówczesnych możliwości wokalnych. Jest odpowiedni feeling i jest finezja. Partie gitarowe też sygnalizują kształtowanie się własnego stylu. Ładna balladka Dream Deceiver prowadzi nas do pulsującego basu i ciętych riffów Deceiver. Fortepianowo-orkiestrowy numer Prelude zaskakuje, ale to tylko (zgodnie z tytułem) wstęp do ostrej jazdy w dość melodyjnym i trochę sabbathowym Tyrant. Pojawiają się unisona gitar, ognisty śpiew (nie brak wycieczek w górę), mocny rytm, a wszystko zaczyna rzucać specyficzny, już judasowy urok. Podobnie jest w Genocide (wybuchowy finał z kolei może budzić jakieś skojarzenia z Budgie), a jeszcze lepiej dzieje się w szaleńczym (ale nie bez efektownego zwolnienia tempa) boogie, Island Of Domination.

Komentarze (1)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 11
WPOZZ dodano: 13.07.2017, 09:07 #1
Judas Priest Sad Wings...
Pytanie do znawców zespołu. Jaka jest prawdziwa kolejność utworów na płycie? Czy prawdą jest, że wytwórnia pomyliła stronę pierwszą ze stroną drugą? Wydaje się z odsłuchu, że płyty nie powinno się słuchac od utworu Victim of Changes ale od Prelude, później Tyrant, Genocide itd.. Wtedy album nabiera zupełnie innego kształtu i zyskuje na jakości. Od Victim of Changes powinna zaczynać się 2 strona płyty. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 13.07.2017, 09:09
Skład nagrywający płytę
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group