PŁYTY WSZECHCZASÓW

Zwiń

rocco

Grupa:
Dołączył:
27.08.2007
Skąd:
Rzeszów

12.09.2011, 19:19 #1

Wiem wyświechtany pomysł, ale na każdym szanującym forum rockowym powinien się znaleźć taki temat. No to jedziemy.
1. Lark's tongues in aspic 1973- King Crimson
2. Selling England by the pound 1973- Genesis
3. Wish you were here 1975 - Pink Floyd
4. Master of reality 1971- Black Sabbath
5. In the court of the crimson king 1969 - King crimson
6. Paranoid 1970 - Black Sabbath
7. Red 1974 - King Crimson
8. Stationary traveller 1984 - Camel
9. Tubular bells 1973 - Mike Oldfield
10. II-1969 Led Zeppelin
11. Lateralus - 2001- TOOL
12. Moving pictures 1981- Rush
13. The dark side of the moon 1973 Pink Floyd
14. Tresure 1985- Cocteau Twins
15. Miceplace Childhood - 1985 -Marillion
16. Seventh son of the seventh son 1988 - Iron Maiden
17. Within the realm of a dying sun - 1987- Dead Can dance
18. So 1986 - Peter Gabriel
19. Disintegration - 1989 - The cure
20. Images and words - 1992 - Dream Theater
21. Passion 1989- Peter Gabriel
22. Machine head 1972- Deep Purple
23. Hounds of love 1985 - Kate Bush
24. I - 1969 - Led Zeppelin
25. Crime of the century - 1974- Supertramp
26. In Apsentia - 2002- Porcupine tree
27. Mezzanine - 1998 - Massive Attack
28. Bloody Kisses - 1992 Type o Negative
29. Mother Dimension - 1991- Legendary pink dots
30. Mahavishnu orchestra - 1971- The inner mountain

Tak to z grubsza u mnie wygląda. Mógłbym tak pisać i pisać bo wspaniałych płyt jest mnóstwo, ale mi sie nie chce;-). Kolejność proszę traktować z przymróżeniem oka.

Michalek

Grupa:
Dołączył:
03.08.2011
Skąd:
Warszawa

12.09.2011 22:18 #2

Zmieniłbym nieco formułę tematu. Zamiast robić wyliczanki (które i tak mało kto przeczyta, a będzie wrzucał swoje) proponuję ograniczyć ranking do 5, góra 10 płyt, ale w zamian powiedzieć, dlaczego akurat te albumy, co jest w nich takiego urzekającego... wiecie, coś w rodzaju terazrockowego "Przesłuchania" Mrugnięcie ja chwilę pomyślę i wrzucę własne.

Metamatic

Grupa:
Dołączył:
23.07.2010
Skąd:

12.09.2011 22:32 #3

No to nawet będzie lepsze.

Zaratustra

Grupa:
Dołączył:
25.08.2011
Skąd:

12.09.2011 22:54 #4

1.Orchid - Chaos is Me (najlepsza płyta pod względem zagmatwanej muzyki, umuzycznienie ideałów szkoły frankfurckiej)
2.Converge - Jane Doe (niesamowity ładunek smutku, gniewu i masy innych emocji)
3.Anaal Nathrakh - Domine Non Es Dignus (rewelacyjne połączenie - grindcore + black metal, płyta która miażdży kości w każdym momencie)
4.Victims - A Dissident (może to troche za wcześnie, ale nigdy nie słyszałem lepszego crustu)
5.Ictus - Imperivm (potęga)
6.Black Sunday - Mask of the Demon (to też może za wcześnie, ale po drugim dniu podoba mi się dużo bardziej niż August Underground)
7.Skagos - Ást (najlepsza płyta w temacie cascadian black metal / RABM, ale należy brać poprawke na to, że jeszcze dużo albumów w tej dziedzinie dopiero na mnie czeka)
8.A.J.K.S. - Przywilej Subiektywnej Oceny (mój ulubiony album ajks, nic dodać, nic ująć)
9.Maybeshewill - I Was Here for a Moment, Then I Was Gone (łykam wszystko co jest szufladkowane jako post-rock, ale ten album jest czymś niesamowitym, bardzo orginalne brzmienie)
10.Venetian Snares - Rossz csillag alatt született (definicja inteligentnej muzyki elektronicznej)

Metamatic

Grupa:
Dołączył:
23.07.2010
Skąd:

12.09.2011 22:55 #5

Spróbuję wymienić 10 chociaż to i tak tylko kropla w morzu.

1. Dead Can Dance - Within The Realm Of A Dying Sun
Trudno mi w kilku słowach napisać co ona dla znaczy.

2. King Crimson - In The Court of the Crimson King
Od tej z kolei zaczęła się moja przygoda z rockiem progresywnym, dzięki niej polubiłem też jazz rock.

3. The Rolling Stones - Exile on Main St.
Słuchając jej mam przed oczami czarną Amerykę z południa Stanów, świetnie zagrana muzyka czarnych przez białych Anglików...

4. Procol Harum - Live With Edmonton Symphony Orchestra
Pierwszy raz usłyszałem muzykę rockową nagraną na żywo z orkiestrą symfoniczną i to z jakim rezultatem!

5. Joy Division - Closer
Curtis spisał swój testament na tej płycie. Wszystko łączy się w idealną przygnębiającą całość, łącznie z okładką.

6. Armia - Legenda
Nie dość, że nasze polskie to jeszcze takie oryginalne. Brylu, Budzy plus waltornia

7. Bad Brains - I Against I
Świetna gra sekcji rytmicznej, hardcore, metal i reggae w jednym. Po prostu czad.

8. Kult - Tata Kazika
Śmiem twierdzić, że Kazik wyszedł na tej płycie świetnie niczym Dylan. Przy okazji oddał hołd tacie.

9. Faith No More - Angel Dust
Tu jest chyba wszystko co było fajne w latach 90'tych.

10. The Stone Roses - The Stone Roses
Fajna odpowiedź na psychodelię lat 60'tych. Szkoda, że na jednej świetnej płycie się skończyło

rocco

Grupa:
Dołączył:
27.08.2007
Skąd:
Rzeszów

13.09.2011 15:34 #6

I dobrze, że zacząłem. Właśnie o to mi chodziło. Drogowskaz dla laików. Ale Zaratrusta mi wycedził takimi płytami, o których nie mam bladego pojęcia i sam się czuje teraz laikiem (coś podobnego). Może coś z tego spróbuję.

Zaratustra

Grupa:
Dołączył:
25.08.2011
Skąd:

13.09.2011 17:50 #7

Właściwie to mogłbym w tym temacie wymienić 100 albumów, albo i więcej, bo bardzo trudno jest wybrać te najlepsze kiedy ciągle powstaje nowa, co raz lepsza muzyka.

kartnej

Grupa:
Dołączyła:
11.09.2011
Skąd:
Chrzanów

13.09.2011 17:55 #8

U mnie będzie może mniej oryginalnie, ale do rzeczy...
1.Led Zeppelin – II – Pierwszy problem jaki się pojawił, to którą płytę Zeppelinów wybrać, padło na II. Niesamowita energia, czad, klimat. Kwintesencja rock n rolla.
2.Pink Floyd – Dark Side Of The Moon – Piękne, przemyślane, oparacowane do perfekcji dźwięki.
3.Black Sabbath – Black Sabbath – Toporne, mroczne, ciężkie riffy. Szacunek dla Tommiego.
4.King Crimson - In The Court Of The Crimson King – Przy tej płycie można odpłynąć. Jest rock, jest jazz. Awangarda.
5.Lynyrd Skynyrd – Second Helping – Przyjemne klasyczne bluesowo-rockowe granie z południa Stanów.
6.The Allman Brothers Band – The Allman Brothers Band – Jeden z najlepszych koncertowych albumów.
7.AC/DC – Back In Black – Już bez Bona Scotta, ale chłopaki dobrze sobie radzą. Fajny, prosty rock n roll.
8.Guns N Roses – Kopalnia świetnych, szalonych kawałków. Jeden z najlepszych debiutanckich albmów.
9.The Doors – The Doors – To tutaj mamy „Light My Fire”, ale „The End”… to jest dopiero niesamowite…
10.Pantera - Cowboys From Hell – Dzikość, dzikość, jeszcze raz dzikość. Phil Anselmo, niesamowity wokal.
11.Thin Lizzy – Jailbreak -Irlandczycy do których mam słabość. Klasyczne rockowo hard rockowe granie.
12.Rolling Stones – Let It Bleed – Mimo iż do Stonesów, zawsze podchodziłam z dużym dystansem, do moich ulubionych zespołów nigdy nie należeli, ten album jest dla mnie klasyczny.
13.Nirvana – Nevermind – Można nie być fanem, można nie lubić Nirvany. Chyba się do tej grupy zaliczam... Ale ta płyta jest naprawdę dobra.
14.Pearl Jam – Ten – Idąc za ciosem nurtu grunge, powinien znaleźć się i Pearl Jam.
15.Alice In Chains – Dirt – Przyszła mi na myśl Nirvana, Pearl Jam… No tak… jeszcze było Alice In Chains. Trochę neurotyczne, ale niezwykle mocne.

Pablo69

Grupa:
Dołączył:
14.09.2011
Skąd:
Gdańsk

14.09.2011 17:17 #9

Poniższa lista prezentuje raczej ranking moich ulubionych wykonawców, nie albumów. Wybór tych ostatnich był niezwykle trudny i w większości przypadków najchętniej wymieniłbym po kilka płyt...

1. Iron Maiden - "Brave New World" (2000)
Pierwsze miejsce bardziej za całokształt twórczości (tej z Brucem Dickinsonem) niż za ten konkretnie album. Co nie zmienia faktu, że "Brave New World" słucham najczęściej ze wszystkich albumów Dziewicy. Zespół zawsze świetnie się sprawdzał w rozbudowanych utworach, a "The Thin Line Between Love & Hate" i "Dream of Mirrors" należą do najlepszych z nich. Ale prawie każdy utwór jest tutaj rewelacyjny, może z wyjątkiem niczym się nie wyróżniających "Fallen Angel" i "Mercenary". Także wolny, jeden z najspokojniejszych w ich repertuarze utworów, "Blood Brothers" nie przekonywał mnie - do czasu gdy usłyszałem go na tegorocznym Sonisphere. Był to najbardziej wzruszający fragment tamtego wieczora. Ten utwór, a także energiczny "The Wicker Man" były przyjęte równie entuzjastycznie co Ajronowa klasyka z lat 80.
2. Pink Floyd - "Wish You Were Here" (1975)
Tutaj z wyborem albumu miałem największy problem. Bo przecież "Meddle", "Dark Side of the Moon" czy "Animals" pod żadnym względem nie są gorsze od "Wish You Were Here". Ale to na tym ostatnim znalazł się bardzo dla mnie ważny utwór tytułowy.
3. Black Sabbath - "Master of Reality" (1971)
Nie do końca rozumiem fenomen "Paranoid". Owszem, utwór tytułowy, "Iron Man" czy "War Pigs" to klasyka nawet nie metalu, ale ogólnie rocka. Jednak "Master of Reality" jako całość przekonuje mnie bardziej. Riff "Sweet Leaf" wcale nie jest gorszy od "Iron Man" (choć najlepszy jest i tak ten z "Sabbath Bloody Sabbath"), a "Children of the Grave" znacznie przebija "War Pigs" (utwory łączy tematyka wojenna, ukryta pod satanistycznym płaszczykiem). Nie ma przeboju na miarę "Paranoid", jest za to najbardziej poruszająca ballada w ich dyskografii, "Solitude".
4. Slayer - "Seasons in the Abyss" (1990)
Jak brutalne granie, to tylko takie z zachowaniem melodii. Piąty album Slayera jest pod tym względem najlepszy ze wszystkich jakie nagrali. Z drugiej strony ten zespół nigdy nie nagrał słabej płyty.
5. Pearl Jam – "Backspacer" (2009)
Mógłbym wymienić któryś z trzech pierwszych albumów, ale na każdej z nich oprócz genialnych utworów są też słabsze. Na "Backspacer" wszystkie utwory są na równie wysokim poziomie. I wydają się bardziej pogodne od tych z początków działalności. Płyta, która przywróciła mi wiarę w ten zespół.
6. Black Sabbath - "Heaven and Hell" (1980)
Jeszcze raz Black Sabbath, ale tym razem z Ronniem Jamesem Dio jako wokalistą. Nie mogło zabraknąć w moim rankingu albumu na którym śpiewa Bóg Metalu. I chociaż nagrał wiele wspaniałych płyt, z Rainbow czy własnym Dio (zwłaszcza "Holy Diver" i "The Last in Line"), to jednak "Heaven and Hell" cenię najbardziej. Album, który wyznaczył brzmienie klasycznego heavy metalu lat 80-ych. A faktem jest też, że z każdym wokalistą Sabbath brzmiał jak zupełnie inny zespół.
7. Porcupine Tree – "Fear of a Blank Planet" (2007)
"Deadwing" i "The Incident" polubiłem po pierwszym przesłuchaniu, "Strach przed pustą planetą" już tak mnie nie zainteresował i skończyło się na jednym przesłuchaniu... Po roku postanowiłem przesłuchać ją ponownie i od tamtego czasu jest to moja ulubiona płyta Porków. Zespołu wyjątkowego, bo jedynego z kręgu rocka progresywnego, który w dzisiejszych czasach potrafi tworzyć tak wspaniałe utwory jak "Sentimental", "Anestethize" czy "Way Out of Here"...
8. Scorpions - "Taken by Force" (1977)
Nie mogło zabraknąć Scorpions. Zespołu dzięki któremu od kilku lat słucham rocka i metalu. Kojarzeni są głównie z poprockowych ballad, ale w przeszłości był to naprawdę bardzo dobry zespół. Zaczynali od muzyki fusion i rocka progresywnego (albumy "Lonesome Crow", "Fly to the Rainbow"), by potem (na "In Trance") zwrócić się w stronę heavy metalu, a później (na "Lovedrive") bardziej komercyjnego, ale wciąż fajnego hard rocka. Po 1985 roku wg mnie nie nagrali już nic godnego uwagi, ale z wcześniejszymi płytami warto się zapoznać. Wybrałem "Taken by Force", bo miała duży wpływ na scenę New Wave of British Heavy Metal, przede wszystkim na Iron Maiden.
9. King Crimson - "Red" (1974)
Mógłbym wymienić "In the Court of the Crimson King", ale nie byłoby to zbyt oryginalne... Zresztą to na "Red" znalazły się utwory "Fallen Angel" i "Starless", przy których słuchaniu niemal tracę kontakt z rzeczywistością. Album, który powinien zamykać dyskografię King Crimson.
10. The Doors - "The Doors" (1967)
I znowu dylemat: debiut czy "Strange Days"? Obie tak samo dobre, ale najważniejsze, że chociaż jedną udało się upchnąć w pierwszej dziesiątce. I chociaż na tym kończę, czuję, że ciąg dalszy tej listy wkrótce się pojawi na forum...

Zapraszam na mój blog z recenzjami płyt: http://pablosreviews.blogspot.com/

Darnok

Grupa:
Dołączył:
30.08.2011
Skąd:
Łódź

14.09.2011 17:25 #10

Siema Pablo!To ja kond-1993 z miasta muzyki jak pamiętaszMrugnięcieFajny ranking muszę też ułożyć własny.Pozdrawiam Darnok(kond-1993)

Musisz się zalogować, aby dodać odpowiedź.

PRZEGLĄDAJĄ TEMAT

1 aktywny w tym 0 zarejestrowanych, 1 gość, 0 ukrytych