2010/06/01

Pain Of Salvation
Road Salt One
InsideOut Music
2
2
No Way; She Likes To Hide; Sisters; Of Dust; Tell Me You Don’t Know; Sleeping Under The Stars; Darkness Of Mine; Linoleum; Curiosity; Where It Hurts; Road Salt; Innocence
Skład: Daniel Gildenlöw – voc, g, b, bnjo, sample; Fredrik Hermansson – k, sample; Johan Hallgren – g, voc; Léo Margarit – dr, voc
Produkcja: Pain Of Salvation
|
|
To żart, prawda? Aż nie chce mi się wierzyć, że pod szyldem Pain Of Salvation mogła powstać tak słaba płyta, tak daleka od dotychczasowych dokonań zespołu. Nijaka stylistycznie, wyzbyta pięknych, wpadających w ucho melodii, wspaniałych, rozbudowanych aranżacji, monumentalnych, przestrzennych brzmień. Króluje surowa muzyka, bardzo oszczędna w środki. Brakuje jej spójności, bo obok szeroko pojętego rocka znajdziemy tu blues, wpływy sakralne czy musicalowe. Większość kompozycji wydaje się sztucznie rozciągnięta w czasie i co chwilę powiewa nudą, jak w bluesowych She Likes To Hide i Tell Me You Don’t Know czy musicalowym Sleeping Under The Stars. Początkowy motyw Of Dusts kojarzymy z pieśnią Unchain My Heart Bobby’ego Sharpa, spopularyzowaną przez Joe Cockera. Najlepiej wypadają ballady: Sisters z elementami orientalnymi, najbliższa wcześniejszych dokonań zespołu, oraz tytułowa Road Salt. Ale i tutaj brakuje brzmieniowego rozmachu. Jeśli słychać orkiestrę, to za słabo, jeśli udziela się chór, to mało efektywnie.
To bardzo przeciętna płyta. Zespół zmierza w nieznanym kierunku, aż boję się pomyśleć, czym nas zaskoczy w październiku, kiedy na rynku pojawi się druga część Road Salt. Podobno cuda się zdarzają, ale ja już przestałem w nie wierzyć.
BARTŁOMIEJ GAJDA











