2010/06/01
Dylan , Jakob
Women + Country
Columbia
3,5
Nothing But The Whole Wide Word; Down On Our Shield; Lend A Hand; We Don’t Live Here Anymore; Everybody’s Hurting; Yonder Come The Blues; Holy Rollers For Love; Truth For A Truth; They’ve Trapped Us Boys; Smile When You Call Me That; Standing Eight Count
Podstawowy skład: Jakob Dylan – voc, g; Marc Ribot – g; Greg Leisz – pedal steel; Neko Case – voc; Kelly Hogan – voc; Dennis Crouch – b; Jay Bellerose – dr, perc; Keefus Ciamcia – k
Produkcja: T-Bone Burnett
 
Jakob Dylan nigdy nie chciał, żeby przepustką do muzycznej kariery było dla niego nazwisko. Płytami z grupą The Wallflowers (wciąż istnieje) udowodnił, że potrafi osiągnąć sukces tworząc muzykę różniącą się od tego, co robi jego legendarny ojciec. Jednak od kilku lat wyraźnie zwrócił się w kierunku twórczości Boba. Również przestał się ukrywać za nazwą zespołu i zaczął tworzyć pod nazwiskiem. Ledwie dwa lata po rewelacyjnym debiucie Seeing Things wyprodukowanym przez Ricka Rubina, młody Dylan wydaje kolejny solowy album. Po rockowych płytach z The Wallflowers pierwsze dzieło Jakoba mogło zaskoczyć ascetycznym akustycznym charakterem. Women + Country już nie jest taką niespodzianką, co wcale nie stanowi zarzutu. To już nie tak oszczędne granie, pełne smutku i spokoju, muzyka jest zaaranżowana w o wiele bogatszy sposób. To wciąż połączenie amerykańskiego rocka spod znaku – powiedzmy – akustycznego Bruce’a Springsteena, folku, country, bluesa i jazzu. Wrażenie robi już singlowy, melodyjny, spokojny Nothing But The Whole Wide Word, którego nie powstydziłby się sam Bob, ale i Norah Jones. Nie mniej nastrojowo jest w snującym się cichym Down On Our Shield czy Yonder Come The Blues, w którym na gitarze gra sam Marc Ribot, a w tle udziela się wokalnie Neko Case (oboje są w większości utworów na płycie). Lend A Hand mogłoby wyjść spod pióra Toma Waitsa, nie tylko dlatego, że łączy je charakterystyczna gitara Ribota, ale i przerysowana, rozbuchana, jazzowo-kabaretowa aranżacja. Instrumentami prowadzącymi są tutaj trąbka i gitara pedal steel (dominująca na całej płycie). We Don’t Live Here Anymore spodoba się wszystkim, którzy kochają Modern Time, a Truth For A Truth mogłoby się znaleźć na płytach The Wallflowers.
Obok Bringing Down The Horse The Wallflowers, Women + Country to najlepszy album Jakoba Dylana. Nie przypadkiem producentem obu jest legendarny T-Bone Burnett (odpowiedzialny m.in. za obsypany nagrodami Grammy album Roberta Planta i Alison Krauss Raising Sand). Skojarzenia z twórczością Boba są nieodparte. Jeśli ktoś będzie chciał zarzucić Jakobowi, że inspiracje twórczością ojca ocierają się o kopiowanie, po wysłuchaniu tej płyty będzie miał do tego pełne prawo. Ale cóż, niedaleko pada jabłko od jabłoni. Mimo że „młody” (skończył 40 lat) Dylan nie znalazł jeszcze swojej muzycznej tożsamości, to chwała mu za poszukiwania. Jednak mam wrażenie, że Jakob nie zamierza już na siłę uciekać przed swoim muzycznym przeznaczeniem. Jedno jest pewne: wstydu Bobowi nie przynosi, bo to kawał solidnego amerykańskiego grania w najlepszym stylu.
 
JACEK NIZINKIEWICZ
archiwum
|
prenumerata
|
redakcja
|
newsletter
|
regulamin
|
kontakt/reklama
|
about us
2006 Orange Media s.c. Wszelkie prawa zastrzeżone
projekt: madonet