2010/01/01
Maqama
Maqamat
Sahara rec.
3,5
Exile; Ile sił; Czas nie leczy ran; Uciekaj; Darfur; Kartki na wietrze; Alaska; Opium; Tears
Skład: Kamil Haidar – voc; Krzysztof Staluszka – g; Tomasz Krzemiński – b, voc; Piotr Podgórski – dr; gościnnie: Ewa Jabłońska – viol; Piotr Gutkowski – voc; Rafał Kołaciński – synth; Maciej Cierliński – oud, lira korbowa
Produkcja: Kamil Haidar i Krzysztof Staluszka
Ostre, metalowe gitary, elektroniczny podkład, a do tego bliskowschodni folklor i zaangażowane teksty. Pomysł ten u nas wykorzystywał już Sweet Noise, a także – o wiele mniej znany – Shahid. I właśnie jeden z członków zespołu Shahid, Kamil Haidar, stoi na czele formacji Maqama, która debiutuje płytą Maqamat.
Zaczyna się spokojnie – orientalnym wstępem w Exile, łączącym elektronikę, tradycyjne instrumenty perkusyjne, a także dźwięki lutni arabskiej, zwanej oudem. Ciężkie gitary wchodzą dopiero w drugim utworze, zatytułowanym Ile sił, wyróżnia się tu także rytmiczny bas, na którym gra Tomasz Krzemiński (ex-Neuma). Mroczne, numetalowe gitary w Kartki na wietrze zderzają się z orientalizmami i elektronicznymi podkładami. W mocniejszym, bardziej gitarowym Uciekaj odtworzone od końca solo daje psychodeliczny efekt. Partia basowa sprawia, że początek Alaski brzmi wyjątkowo mrocznie, wrażenie to potęguje złowieszczy tekst: Powiał groźny wiatr/ Chyba burza trzaśnie/ Powiał groźny wiatr/ Tej nocy nikt nie zaśnie. Dopiero pod koniec przejaśnia się, za sprawą lirycznych skrzypiec, na których gra Ewa Jabłońska z Indukti. Ewa powraca w progresywnym Tears, w którym główną część stanowi niezwykle przejmujący duet skrzypiec i gitary.
W przypadku zespołu Maqama ważne są nie tylko umiejętności muzyków i talent kompozytorski (do których nie można mieć zastrzeżeń), ale także klimat, jaki został stworzony na Maqamat. Etniczne elementy i mroczna muzyka w połączeniu z tekstami dają atmosferę niepokoju. Tematy poruszane przez Kamila Haidara są bardzo na czasie, bo przecież stosunki między krajami Islamu a światem Zachodu dalekie są od ideału i nic – niestety – nie wskazuje na to, aby miały się w przyszłości poprawić. Dlatego do myślenia powinny dawać takie wersy, jak te z utworu Kartki na wietrze: Dziecięce kartki na wietrze/ Dotrą do braci z Zachodu/ Rakietami ziemia powietrze.
 
ROBERT FILIPOWSKI
archiwum
|
prenumerata
|
redakcja
|
newsletter
|
regulamin
|
kontakt/reklama
|
about us
2006 Orange Media s.c. Wszelkie prawa zastrzeżone
projekt: madonet