2008/11/01
Stróże Poranka
Alfa omega
Stróże Art
3
 
.io.; Zatrzymaj się na chwilę; Odnalazłeś mnie; Ave Miriam; Marnuj na marne; Pragnę; Baw się moim życiem; Laudate omnes gentes; Przyjdź; Słowotalk; Infini
Skład: Paweł Chustak – voc; Mariusz Pietrow – b; Sebastian Połoński – g; Bernard Adamczyk – g; Mateusz Kempiński – s, k, voc; Tomek Krzyżaniak – dr, g, voc
Produkcja: Tomek Krzyżaniak
 
Alfa omega to już trzeci materiał Stróżów Poranka – zespołu grającego rock chrześcijański w najbardziej zaangażowanej odmianie. Zapragnęliśmy włączyć się w nurt nowej ewangelizacji, by głosić Dobrą Nowinę poprzez muzykę – piszą muzycy na swej stronie internetowej. To oczywiście chwalebne, jednak recenzent płyty ma trudne zadanie – religia to sprawa bardzo osobista, trudno oceniać teksty utworów, skoro w jednym z nich (Ave Miriam) znalazła się modlitwa Zdrowaś Mario, a sporo jest także cytatów z Pisma Świętego... Powiem więc tak: obyło się bez nazbyt oczywistej katechezy, jak dla mnie jedynym zgrzytem związanym z tekstową zawartością albumu jest tylko „kościelny” pogłos pojawiający się w Odnalazłeś mnie.
Od strony muzycznej Alfa omega to urozmaicony gitarowy rock, z ciekawie uzupełniającym brzmienie saksofonem, z samplami (odpowiada za nie realizator nagrań Tom Horn). Skład podany powyżej może być trochę mylący, bo poszczególne utwory muzycy rejestrowali w różnych konfiguracjach. Na przykład Słowotalk, i.o. i Marnuj na marne nagrali tylko basista Mariusz Pietrow i – znany z Armii i Turbo – Tomek Krzyżaniak, który zagrał na gitarze, bębnach i zaśpiewał. Są to najostrzejsze numery na płycie i nawet nie przeszkadza, że pierwszy i drugi z wymienionych mają podobne tempo i riffy. Obecność dwóch wokalistów wprowadza urozmaicenie: śpiewający większość piosenek Paweł Chustak ma czysty głos o przyjemnej, ciepłej barwie, idealny do bardziej melodyjnych numerów – zarówno do tych wolniejszych (jak choćby Pragnę czy Laudate omnes gentes, z interesującą solówką saksofonu), jak i szybszych (nośny, trochę w stylu U2, Baw się moim życiem). W zwrotkach Zatrzymaj się na chwilę Chustak interpretuje tekst w sposób kojarzący mi się trochę z Markiem Grechutą z jazzrockowego etapu jego twórczości. Puktem kulminacyjnym albumu jest ponaddziesięciominutowy utwór Infini – hipnotyczna kompozycja, zawierająca zarówno fragmenty pełne delikatnych, „rozlanych” dźwięków, jak i wyrazisty akompaniament gitary akustycznej, mocne riffy gitar ekektrycznych, recytacje, ulirycznienia, zaostrzenia, wreszcie – produkcyjne sztuczki (trafiony w dziesiątkę delay). Co ważne: te składniki są dobrane w odpowiednich proporcjach i zestawione w przemyślany sposób.
Zachęcając do zapoznania się z Alfa omega dodam, że płyta jest ślicznie wydana – digipack i zawarta w nim książeczka, z grafikami Krzysztofa Paradysza, naprawdę cieszy oko.
PAWEŁ BRZYKCY
archiwum
|
prenumerata
|
redakcja
|
newsletter
|
regulamin
|
kontakt/reklama
|
about us
2006 Orange Media s.c. Wszelkie prawa zastrzeżone
projekt: madonet