terazrock.pl
Blog użytkownika PawelS

Muzyczny Camping w Brodnicy to święto głównie bluesa i reggae, ale formuła festiwalu jest na tyle pojemna, że spokojnie zmieści się w niej każda muzyka grana z serca i z pasją. W tym roku organizatorzy zadbali o to żebyśmy posłuchali także folku oraz rocka w najróżniejszych odmianach i to w wykonaniu artystów z najwyższej półki naszej krajowej sceny.

Sobota 19 lipca br. była słoneczna i gorąca, ale koncerty gwiazd przewidziano na porę wieczorną i nocną. Słońce chyliło się już ku zachodowi kiedy na scenie położonej nad jeziorem Niskie Brodno zainstalował się zespół Habakuk. Na początek Rege tonite, Jasność i Kryzys... Była więc "dobra zabawa i duchowa strawa", bo z jednej strony skoczne piosenki częstochowskiej kapeli to pochwała "słonecznych tanów" w rytmie reggae, ale z drugiej Słoik czy Zostanę politykiem to protest-songi o chciwości, cynizmie i zakłamaniu. Wartością stałą jest Bob Marley i jego przesłanie "Więcej otwarcia, mniej strachu". Pozytywne wibracje przyniosły też kolejne piosenki, m.in. Kto?, Kiedy nie ma cię, Muzyka słowo liczba kolor oraz zagrane na bis Rozczochrany łeb i Rasta trans. ... Niezwykle atrakcyjnie zapowiadał się następny punkt programu. Połączone siły zespołów z dwóch tak odległych muzycznie światów jak elegancki nowoczesny rock i tradycyjna muzyka góralska, a jednak tworzących razem zadziwiająco spójną całość. Voo Voo + Trebunie Tutki to perfekcyjnie rozumiejący się i wzajemnie dopełniający ensemble. Nutko moja, Filozofia dramatu, Majowe śpiewki... to piękne góralskie i rockowe melodie grane przez kwartet smyczkowy rodziny Trebuniów, przecinane dźwiękami fendera Wojciecha Waglewskiego i saksofonów Mateusza Pospieszalskiego. Filozoficzne teksty o życiu w zgodzie z naturą i o nieuchronności śmierci (inspirowane pismami księdza Tischnera) nie mają w sobie żadnego patosu. Wręcz przeciwnie - są lekkie i pogodne, tak jak zaczynająca się dźwiękami piszczałki góralskiej pieśń Tischnera cytanie... W tej radosnej folklorystycznej celebracji rej wodził Krzysztof Trebunia, który - wykorzystując dłuższy instrumentalny fragment utworu Czas – zaczął wywijać na scenie hołubce a po chwili odczynił swoisty taniec godowy, przyklęknął i poprosił do tańca wiolonczelistkę Annę Trebunię. Ta jedyna występująca w 8-osobowym zespole niewiasta zaśpiewała po chwili o tym jakie ma Nojskrytse marzenie. Dalej były jeszcze colloquia tischneriana, czyli Tischner czyta katechizm i utwór Zagrojcie nom... będący od prawie 2 lat wspomnieniem Władysława Trebuni. Z następnego gitarowego wstępu wyłoniła się melodia... Nim stanie się tak jak gdyby nigdy nic, zagrana w tradycyjnie mocno wydłużonej wersji i zaśpiewana wspólnie z chętnie współpracującą z zespołem publicznością. I w takiej oto radosnej atmosferze koncert dotarł do zamykającej program pieśni Na początku, której religijny tekst spina klamrą początek z końcem. „Bardzo wszystkiego dobrego państwu życzymy” – powiedział lider Voo Voo, jak zawsze bawiąc się składnią ojczystego języka. A po tak wspaniale przyjętym występie mógł... śmiało skosztować białego wina, :) którego kieliszek czekał na niego od początku koncertu. Na bis wszyscy odśpiewali jeszcze melodię Jo cłek wolny. ...

Główną gwiazdą każdego campingu w Brodnicy jest zespół Dżem, który łączy dawny festiwal z obecnym, reaktywowanym 2 lata temu. Prowadzący koncert Krzysztof Ranus - przedstawiając zespół - zwrócił uwagę na koszulkę Adama Otręby z wizerunkiem zmarłego kilka dni wcześniej Johnny'ego Wintera. Tymczasem Jerzy Styczyński - po kilku rozgrzewkowych dźwiękach potrzebnych na dostrojenie gitary - zaczął grać wstęp utworu Powiał boczny wiatr i tak zaczęła się podróż przez stare i nowe dżemowe klasyki: Do przodu, Mała aleja róż, Prokurator i ja... Śpiewana łamiącym się głosem przez Macieja Balcara ballada Do kołyski zawsze brzmi przejmująco, zwłaszcza kiedy słowa o "chwili, która trwa" śpiewa z nim cała publiczność. „Piękna dziś noc” – powiedział nasz wokalista – chociaż na niebie nie było widać gwiazd (co miało później mieć swoje konsekwencje). Ten komentarz był mu potrzebny do następnego utworu. „Będzie jeszcze rytm” – dodał. Po chwili usłyszeliśmy rzadko grany numer Noc i rytm. Podczas piosenki Jak malowany ptak siłą rzeczy wróciły wspomnienia o Ryśku Riedlu, który śpiewał ten tekst na swoim ostatnim brodnickim campingu w 1993 roku. Z nowych czasów Partyzant, dziś niestety bardziej aktualny niż kiedykolwiek, po nim motocyklowy evergreen Harley mój, który krótką impresją gitarową przeszedł w Wehikuł czasu. „Wielkie dzięki. Pamiętajcie o Pawle i Ryśku” i na koniec Sen o Victorii. Trochę krótko tym razem, ale były jeszcze przecież bisy... Gitarowe intro a po nim Kaczor, coś ty zrobił, czyli trochę rock and rolla i boogie a po chwili blues-rockowy klasyk Czerwony jak cegła. „Dzięki”, ale to jeszcze nie miał być koniec. Po krótkiej przerwie dźwięki pianina i ballada Tylko ty i ja już prawie na dobranoc. „Wszystkiego dobrego. Zostańcie z bluesem.” I jeszcze na sam koniec Whisky. … Dżem był największą gwiazdą campingu w rozumieniu popularności i frekwencji, ale nie był ostatnim wykonawcą wieczoru... Było około wpół do pierwszej w nocy kiedy na scenie zaczął instalować się Tomek Lipiński z zespołem, w którym towarzyszyli mu Piotr Leniewicz i Karol Ludew jako sekcja rytmiczna... Zaczęło się od małego zgrzytu między artystą a konferansjerem, ponieważ Lipińskiemu nie spodobało się, że został zapowiedziany jako Tilt. Być może był też trochę rozżalony exodusem sporej części publiczności po koncercie Dżemu, ale myślę, że musiał się z tym liczyć. Ustawienie wykonawców w takiej kolejności miało na celu rozładowanie natężenia tłumu opuszczającego Niskie Brodno. Tak czy inaczej, Lipiński zagrał znakomity czadowy koncert. Grał i śpiewał z olbrzymią werwą, może nawet trochę ze złością, która przełożyła się na ostre punkowe brzmienie klasycznych numerów z repertuaru Tiltu i Brygady Kryzys. Na otwarcie były Szare koszmary, a potem Przestań śnić, Nie ma nic, Miassto fcionga, Za zamkniętymi drzwiami... "wojna trwa, bo ktoś ma takie plany"... Blokada, Mówię ci, że... "są tacy, którzy chcą żebyśmy..." czyli teksty sprzed lat wciąż mają znaczenie. Zespół nie zwalniał tempa... Ty i tylko ty, O jaki dziwny, dziwny, dziwny... Dopiero po ponad pół godzinie grania Lipiński zamienił białego fendera na czarnego gretscha i zaśpiewał pierwszą tej nocy spokojniejszą piosenkę "...świat otacza mnie, a ja próbuję coś pojąć z tego..." Cicho, cicho oddychasz, śpiąc. Tomek Lipiński nagrywa właśnie nową płytę i zaprezentował z niej 1 utwór. Z tym, że nie była to premiera, bo piosenka Dlaczego to Ty? - choć mało znana - ma już swoją historię. Wróciliśmy więc do lat 80-tych i 90-tych: Subway Train, Jakby nie stało się nic, Nie pytaj mnie... Pierwsze dźwięki hipnotycznej Centrali były sygnałem, że będziemy zbliżać się do końca... Tymczasem zaczął kropić deszcz, więc aura o 2 w nocy zaczęła robić się odrobinę niesprzyjająca. Ale jakby na przekór pogodzie zabrzmiały jeszcze słoneczne dźwięki reggae w songu Runął już ostatni mur , a na finał było Jeszcze będzie przepięknie.

Było przepięknie w tym roku w Brodnicy. Dużo świetnej muzyki, wiele wzruszeń i wspomnień do zachowania. Do tego pamiątka w postaci okolicznościowej koszulki. :) Wielkie brawa i podziękowania należą się organizatorom  Muzycznego Campingu, bo udało im się zaprosić fantastyczny zestaw artystów na stosunkowo mały i skromny festiwal, który wspierają tylko lokalne media i na który wstęp jest bezpłatny. Do następnego...

Oceń notkę
+ 0 -
Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group