Płyta

Psychocukier: Królestwo

Data: 1 grudnia 2011, autor: ROBERT FILIPOWSKI

Jeden z najbardziej wyluzowanych zespołów polskiego rocka powraca z trzecim albumem. Królestwo psychocukrowych wąsaczy kłania się temu, co w rocku jest proste, bezpośrednie i bezpretensjonalne, bo przecież rock wywodzi się z pierwotnej siły rytmu, który tutaj grzechocze w plemiennym Grzechotniku. Wąż cały czas kusi świat kobietą w rozmiarze zła, sześćset sześćdziesiąt sześć – śpiewa zespół na otwarcie płyty. Rock’n’roll według Psychocukru to w skrócie wąsy, wolność, miłość, gruppen sex, przynajmniej tak deklaruje Sasza Tomaszewski w utworze Dzicz.

Antena Krzyku

4

Grzechotnik; Królestwo; Nigdy nigdzie nikt; Premium; Dzicz; XXX; Kasjoreja; Maczeta Rębajły; Czubek szpilki; Śnieg; Psychonauta; Gwiazda; Coś

Skład: Sasza Tomaszewski – voc, g; Piontek Poguos – b; Marcinera Awaria – dr; gościnnie: Paweł Cieślak – k, voc

Produkcja: Paweł Cieślak

Jeden z najbardziej wyluzowanych zespołów polskiego rocka powraca z trzecim albumem. Królestwo psychocukrowych wąsaczy kłania się temu, co w rocku jest proste, bezpośrednie i bezpretensjonalne, bo przecież rock wywodzi się z pierwotnej siły rytmu, który tutaj grzechocze w plemiennym Grzechotniku. Wąż cały czas kusi świat kobietą w rozmiarze zła, sześćset sześćdziesiąt sześć – śpiewa zespół na otwarcie płyty. Rock’n’roll według Psychocukru to w skrócie wąsy, wolność, miłość, gruppen sex, przynajmniej tak deklaruje Sasza Tomaszewski w utworze Dzicz. Zresztą wszystkie teksty są w języku polskim, a nie jak na poprzednim albumie, głównie po angielsku. Czyli powrót do korzeni na całej linii? Muzycznie na pewno. Na Królestwie znajdziemy esencję rock’n’rolla od Iggy’ego Popa (Maczeta Rębajły) poprzez psychodelizujące gitary w Premium, melodyjny stoner rock w utworze tytułowym po luz i moc Eagles Of Death Metal (w większości utworów, a ponadto ten wizerunek: wąsiska, ciemne szkła i żelowa zaczeska). To, że w Dziczy rytm wpada w disco niekoniecznie musi być prowokacją, przecież w latach 70. w klubie CBGB występowali nie tylko archetypowi punkowcy...

Psychocukier gra z jajami, ale nie jest jajcarski. Poważniejsze tematy na Królestwie też się znajdą, choćby poświęcony Aleksemu Rżewskiemu – pierwszemu prezydentowi Łodzi w II RP – utwór Gwiazda. Dobrze, że grupa powróciła do polskich tekstów, bo są one bardziej przekonujące, a wszelkie zabawy słowem czy też lekko absurdalny humor lepiej się przyjmują w ojczystej mowie (Pies wychodzi ze mną czy ja z psem?/ Męczy mnie przyziemny bycia trud/ Cofam się, a jednak idę w przódKasjoreji).

Płyta spójna, rzetelna, dobrze nagrana i wciągająca. Napisałbym, że bez grzechu. Ale przecież bez grzechu nie byłoby rock’n’rolla, a z psychocukrowego credo wąsy, wolność, miłość, gruppen sex pozostałyby co najwyżej wąsy.

 

 

 

Ocena albumu: 4 / 5

POWIĄZANE PŁYTY

  • Brak powiązanych płyt
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Treść komentarza...