Płyta
SKTC: Herezje
Albumem Krwawa zabawa z 2008 roku zespół SKTC powrócił do agresywnego, core’owego grania, z którego był znany w latach 90. Herezje to kontynuacja wędrówki po ekstremalnej odmianie punkowej sceny rodem z The Exploited (Ziewając na krzyżu), wzbogacona o elementy thrashowe, głównie jeśli chodzi o pracę gitar (Zegar, Życie dokopie).
Spook Records
3,5
Zegar; Heretyk; W ogniu; Życie dokopie; Nas nie ma; Robotnicy; Ziewając na krzyżu; Rozmowa ze sobą; Kropla po kropli; Strzeż nas ode złego; Potakiewicz; Dżekyll; Wolność to syf
Skład: Jaco – g; Grooby – dr; Owski – voc; Baciar – b; gościnnie: Palec – g; Jakób – g; Skawa – g
Produkcja: Robert i Magda Srzedniccy
Albumem Krwawa zabawa z 2008 roku zespół SKTC powrócił do agresywnego, core’owego grania, z którego był znany w latach 90. Herezje to kontynuacja wędrówki po ekstremalnej odmianie punkowej sceny rodem z The Exploited (Ziewając na krzyżu), wzbogacona o elementy thrashowe, głównie jeśli chodzi o pracę gitar (Zegar, Życie dokopie).
Słychać materiał mocny i bezpośredni, w porównaniu z Krwawą zabawą bardziej mięsisty, o pełniejszych riffach (Dżekyll). Jeśli grupa na chwilę zwalnia, to po to, by przyłożyć ciężkim „dołem” i po chwili zagrać jeszcze szybciej (Heretyk) lub dać fundament dla gitarowej solówki (Dżekyll). Każdy utwór jest jak szybki, mocny cios gitar i perkusji, uzupełniony donośnym krzykiem Owskiego. Tak więc nisza hardcore’owa nie została naruszona, ale też grupy tej nie tworzą puryści gatunkowi i nikogo nie powinno zdziwić, jeśli gitary z Kropli po kropli (notabene nowej wersji utworu z płyty Pochodnia z 1992 roku) kojarzą się z Metalliką z czasów Master Of Puppets. Nieopodal znajduje się Nas nie ma z rytmicznym (bo rapowanym – to za mocno powiedziane) śpiewem i bujającym groove’em, który przenosi nas w okolice nowojorskiej sceny hardcore'owej.
Herezje to album robiący wrażenie szczerego. Owski z zapałem wykrzykuje teksty, w których czasem sięga po przydatną w tym gatunku prowokację (Będę Żydem, komunistą i pedałem/ Tylko po to byście mnie nienawidzili z utworu Wolność to syf). Warto poznać tę płytę, choćby po to, by przekonać się o niezłej kondycji polskiego undergroundu.
Ocena albumu: 3,5 / 5
POWIĄZANE PŁYTY
- Brak powiązanych płyt
















