terazrock.pl

Informacja o śmierci Toma Petty'ego wywołała burzę w internecie, a niektóre źródła podwały, że muzyk tak naprawdę żyje i padł ofiarą „żartu”.

Początkowe zamieszanie dotyczące informacji o śmierci Toma Petty'ego wywołała sama policja, która najpierw internetowe doniesienia zdementowała, a następnie potwierdziła. Od tego była już krótka droga, żeby w sieci pojawiła się teoria, że muzyk jednak żyje, a informacja o jego śmierci nie jest prawdziwa.

Rockowi artyści reagują na tragedię w Las Vegas

Taką wiadomość opublikował między innymi serwis Mediamass.net, który... zajmuje się przekazywaniem spreparowanych informacji w sieci. To również na tej stronie mogliśmy przeczytać, że Chester Bennington i Chris Cornell tak naprawdę żyją, a informacje o ich śmierci nie są prawdziwe. Jak było, wszystko pamiętają.

Żeby więc ukrócić podobne teorie, wieloletni manager Toma Petty'ego Tony Dimitriade – wydał krótkie oświadczenie:

Pogrążona w żalu rodzina Toma Petty'ego potwierdza, iż zmarł ich ojciec, mąż, brat, lider i przyjaciel – Tom Petty. Podczas pobytu w swoim domu w Malibu we wczesnych godzinach porannych zaczął mieć problemy z sercem, następnie został zabrany do szpitala UCLA, gdzie jednak nie udało mu się pomóc. Zmarł spokojnie o godzinie 20:40 otoczony rodziną, współpracownikami i przyjaciółmi. 

Przekazane przez managera informacje pokrywają się z tym, o czym od wczorajszego wieczora piszą amerykańskie media i jednocześnie obalają teorię, że Tom Petty żyje.


Tom Petty urodził się 20 października 1950 roku, był znanym piosenkarzem, muzykiem i producentem. Sławę przyniósł mu zespół The Heartbreakers, z którym nagrał wiele multiplatynowych albumów. Grupa zadebiutowała w 1976 roku, jednak falę sukcesów zapoczątkował album „Damn The Torpedoes” z 1979. Kolejne płyty, w tym „Let Me Up (I've Had Enough)” (1987) i “Into the Great Wide Open” (1991) rozeszły się w wysokich nakładach i przyniosły takie przeboje jak „Jammin’ Me”, „Learning To Fly” i „Into the Great Wide Open”. Tom Petty prowadził też równie udaną karierę solową, na którą złożyły się albumy „Full Moon Over” (1989), „Wildflowers” (1994) i „Highway Companion” (2006) z takimi przebojami jak „I Won’t Back Down” i „Free Fallin’”. Artysta współpracował też z supergupą The Travelling Wilburys (w składzie z Bobem Dylanem, George’em Harrisonem, Jeffem Lynne’em i Royem Orbisonem), a ostatnio także z Mudcruch.

Tom Petty miał na swoim koncie także karierę aktorską.

Tom Petty – „Free Fallin’”

Komentarze (5)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 6
I see everything twice dodano: 03.10.2017, 10:23 #1
Wielka szkoda. Wspaniały, a równocześnie skromny i bezpretensjonalny artysta. Szacunek i sławę zdobył tylko i wyłacznie dzięki muzyce, nie podpierając się skandalami i ekscesami. Najlepiej pamiętam go ze świetnej płyty Into The Great Wide Open (1991!), z tytułowym utworem w dowcipny sposób przedstawiającym amerykański show business.
W redakcji TR pewnie już pełną parą ruszają prace nad wkładką o Tomie. A nie, wróć, w naszym kraju Tom Petty obchodził mało kogo, więc nie ma sensu robić wkładki o kimś takim, tutaj nawet śmierć głównego bohatera nie pomoże... Lepiej przedstawić kolejny zespół metalowy niż Toma Petty'ego czy Gregga Allmana. A może jednak się mylę?
Posłucham sobie któregoś albumu Toma, a może obejrzę jego występy na koncertach poświęconych przyjaciołom - Georgowi Harrisonowi, albo na jubileuszowym koncercie Boba Dylana.


Ukryj odpowiedzi (3)
Poziom: 28
jeremy96 do I see everything twice dodano: 03.10.2017, 12:00 #2
Zgadzam się w 100 %.
Poziom: 11
ratmsoad do I see everything twice dodano: 03.10.2017, 21:09 #3
Trafione w sam środek tarczy. Ja także jestem ciekaw, co to będą za kolejne wkładki. Takze bym poczytał o Petty, czy Allmanie. Obawiam się tylko, że czekaja nas numer II lub III niektórych zespołów. Ale obym się mylił.
Kuba [194.63.***.***] do I see everything twice dodano: 03.10.2017, 21:14 #4
To chyba nie do końca tak. Toma słucham od ponad 20 lat i dopiero niedawno zorientowałem się, że nigdy nie miałem zaszczytu widzieć go na żywo. Zacząłem nawet przeglądać obecną trasę. Czy on kiedyś tu był gdzieś w okolicy? No i właśnie tak to jest z tym Tomem. Kwintesencja skromności. Wielki ale jednak gdzieś w tyle.
irokiee [83.23.***.***] dodano: 03.10.2017, 10:48 #5
Niestety... koniec zawsze kiedyś nastąpi...

Traveling Wilburys - "End of the line"

Well it's all right, riding around in the breeze
Well it's all right, if you live the life you please
Well it's all right, doing the best you can
Well it's all right, as long as you lend a hand

You can sit around and wait for the phone to ring
Waiting for someone to tell you everything
Sit around and wonder what tomorrow will bring
Maybe a diamond ring

Well it's all right, even if they say you're wrong
Well it's all right, sometimes you gotta be strong
Well it's all right, As long as you got somewhere to lay
Well it's all right, everyday is Judgement Day

Maybe somewhere down the road aways
You'll think of me, wonder where I am these days
Maybe somewhere down the road when somebody plays
Purple haze

Well it's all right, even when push comes to shove
Well it's all right, if you got someone to love
Well it's all right, everything'll work out fine
Well it's all right, we're going to the end of the line

Don't have to be ashamed of the car I drive
I'm glad to be here, happy to be alive
It don't matter if you're by my side
I'm satisfied

Well it's all right, even if you're old and grey
Well it's all right, you still got something to say
Well it's all right, remember to live and let live
Well it's all right, the best you can do is forgive

Well it's all right, riding around in the breeze
Well it's all right, if you live the life you please
Well it's all right, even if the sun don't shine
Well it's all right, we're going to the end of the line
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group