terazrock.pl
2
rf | fot. Studio Magazyn | 9 sierpnia 2017
Teraz Rock 1013V  

7 sierpnia 2017 roku po długiej walce z chorobą zmarł dziennikarz Robert Sankowski. Przypominamy dzisiaj jeden z jego tekstów i wspominamy jego osobę.

Robert Sankowski nawiązał współpracę z „Tylko Rockiem” już w 1991 roku, tuż po powstaniu pisma. Członkiem redakcji pozostał do 2001 roku, przez który to czas opublikował w „Tylko Rocku” kilkaset recenzji, wywiadów i innych tekstów.

Metallica szykuje reedycję Master Of Puppets

Mimo rozstania z „Tylko Rockiem” (który w 2003 roku zmienił się w „Teraz Rocka”) Robert Sankowski nadal pozostawał przyjacielem redakcji. W 2011 roku przy okazji 20-lecia „Tylko/Teraz Rocka” opublikował wspominkowy tekst.

Dwadzieścia lat od pierwszego numeru „Tylko Rocka”? To znaczy, że także równo dwie dekady od momentu, gdy zacząłem zajmować się zawodowo pisaniem o muzyce. Co prawda coś tam próbowałem robić już wcześniej. Byłem nawet drukowany. Ale zupełnie na serio, na stałe i ze wszystkimi tego konsekwencjami? To właśnie w „Tylko Rocku”. W redakcji – jako nieśmiały, ale pełen entuzjazmu student oferujący swoje pióro do pomocy w robieniu pisma – pojawiłem się chyba gdzieś w okolicach trzeciego numeru. Chwilę później byłem już regularnym współpracownikiem. A potem jakoś to poszło. Czasy były ciekawe, a praca w piśmie rockowym – wielką frajdą. Nawet jeśli premiery płytowe najłatwiej było dostać na straganach z pirackimi kasetami, do Polski na koncerty rocznie przyjeżdżało może z pięć prawdziwych zagranicznych gwiazd na krzyż, a festiwale raczej upadały, niż powstawały.

Na jeden z moich pierwszych dużych, poważnych wywiadów redaktorzy wysłali mnie do Mogilna. Miałem pogadać z zespołem Malarze i Żołnierze, który właśnie wydał debiutancką płytę Jedynka. Lider grupy Staszek Holak zaprosił mnie do swojego mieszkania. Siedzimy, popijamy piwo, słuchamy na wyrywki różnej muzyki. Na podłodze, zupełnie nic nie robiąc sobie z naszej obecności, bawi się kilkuletni berbeć. A po domu krząta się żona Staszka w mocno zaawansowanej ciąży. Ma termin za parę dni – mówi mi dumny tata. Dwadzieścia lat później ten maluch z podłogi to basista Kuba Holak. A ten, który dopiero szykował się do przyjścia na świat –  gitarzysta i wokalista Mateusz Holak. Obaj są fundamentem grupy Kumka Olik. Właśnie ostro pracują nad trzecią płytą. A także koncertują. Wystąpili między innymi na tegorocznej edycji Przystanku Woodstock. Zawsze, gdy słyszę nazwę ich grupy, przypomina mi się tamta wyprawa do Mogilna. Teraz przypomniała mi się także z okazji 20. rocznicy pierwszego numeru „Tylko Rocka”. Życie naprawdę jest czasem ciekawsze niż fikcja, bo przecież fajniejszej klamry spinającej te dwie dekady nie wymyśliłby najlepszy scenarzysta.

ROBERT SANKOWSKI

Roberta Sankowskiego wspomina także red. nacz. „Tylko/Teraz Rocka”, Wiesław Weiss, na swoim profilu Facebook:

Odszedł Robert Sankowski. Bardzo go będzie brakować i jako kolegi, i jako kogoś, kto zdecydowanie wyróżniał się w dziedzinie, której się poświęcił. Pozostawił po sobie mnóstwo publikacji, ale na ile może być to pociechą? Szczególnie dla tych, którzy go znali osobiście…

Tak wspomnienie Roberta Sankowskiego na swoim blogu rozpoczął z-ca red. nacz., Wiesław Królikowski. Jego tekst możecie przeczytać pod tym adresem.

Komentarze (2)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
kurdt [188.117.***.***] dodano: 09.08.2017, 13:40 #1
ZA SZYBKO:(
Poziom: 23
deFranco dodano: 09.08.2017, 19:54 #2
Takie nazwiska jak Sankowski, dla mnie zawsze będą się kojarzyły,
nie boję się tego powiedzieć, z najlepszym okresem w historii TR.
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group