terazrock.pl

Dave Grohl przyznał, że muzyka Nirvany i Foo Fighters wzajemnie się przenika i w ciekawy sposób łączy ze sobą różne pokolenia fanów.

Grohl jest w o tyle komfortowej sytuacji, że w swojej karierze współtworzył dwa znakomite zespoły – legendarną Nirvanę i niezwykle popularną grupę Foo Fighters, której od wielu lat jest liderem. W ostatnim wywiadzie postanowił porównać, jak fani w różnym wieku reagują na twórczość obu formacji i jak zmieniają się relacje zachodzące między różnymi pokoleniami odbiorców.

Amy Lee (Evanescence) nie ma sił walczyć z seksizmem

Jak się okazuje, proces jest niezwykle złożony i ewoluuje od wielu lat, a określenie czy bardziej popularne są utwory Nirvany czy Foo Fighters jest obecnie niemożliwe:

To zabawna sprawa, ponieważ swego czasu spotykałem ludzi, którzy znali twórczość Foo Fighters, ale nie wiedzieli, że byłem w Nirvanie. Ale w tym samym czasie nasi najstarsi fani przyprowadzali na koncerty swoje dzieci. Pewnie myślisz, że rodzice mieli koszulki Nirvany, a dzieci Foo Fighters? Było dokładnie odwrotnie. Rodzice mieli t-shirty FF, a dzieciaki Nirvany. Pewnie dlatego, że Nirvana stała się już klasyką rocka.

Wyraźnie widać, że o twórczości Nirvany nikt nie zapomina, ale czasy się zmieniają, a odbiorcy stają się coraz starsi, natomiast w tym czasie pojawiają się nowe pokolenia fanów. Muzyka, jak cały świat, szybko się zmienia i ewoluuje – wydaje się jednak, że pamięć o takich klasycznych zespołach nie zaniknie, zmieniały się będą tylko okoliczności odbioru ich muzyki.

PJ Harvey „okradła” Foo Fighters

Nowy album Foo Fighters, „Concrete And Gold”, ukaże się 15 września 2017 roku. W rozmowie z Larsem Ulrichem w programie „It’s Electric”, Dave Grohl przyznał, że grupa miała dość nietypowy pomysł nagrania płyty.

Lider Foo Fighters zdradził, że zabukował na jeden wieczór amfiteatr Hollywood Bowl w Los Angeles i miał zamiar wybudować w nim całe studio nagraniowe, łącznie z kabinami i konsoletą. Następnie grupa chciała zaprosić 20 tysięcy fanów i na żywo nagrać nowy album. Kilka miesięcy później okazało się jednak, że PJ Harvey wpadła na podobny pomysł.

PJ Harvey zbudowała studio w ramach instalacji w muzeum, gdzie każdy mógł przyjść i zobaczyć, jak nagrywa. Pomyślałem sobie: „To brzmi podobnie. Nie mogę teraz tego zrobić”.

PJ Harvey nagrała album „The Hope Six Demolition Project” podczas sesji w Somerset House w Londynie, gdzie jej pracę mogli obserwować przez weneckie lustro jej patroni.

Komentarze (5)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 32
Lemmysomemoney dodano: 12.09.2017, 08:38 #1
Nirvana forever, FF mógłby spokojnie nie istnieć.
Kick [94.254.***.***] dodano: 12.09.2017, 09:46 #2
Ff ma die nijak do nirvany. Ff to czyste pop pulp. Rownie dobrze mozna by porownywac code do stravinskiego.
tencoslucha [94.254.***.***] dodano: 12.09.2017, 15:53 #3
Żaden z was nie zasługuję na bycie fanem ani jednego ani drugiego zespołu. Nie słuchacie ich muzyki, tylko wbiliście sobie do łba jakieś durne ideologie, że jedna kapela jest lepsza od drugiej. Jeśli się kocha muzykę, to szanuje się każdego artystę. Nie ma artystów lepszych lub gorszych, są jedynie wyjątkowi.
lelek [83.26.***.***] dodano: 12.09.2017, 18:51 #4
a ja nadal nie rozumiem fenomenu tej nirvany,cobain to przecież pajac był i hipokryta.
Poziom: 8
marcin489 dodano: 12.09.2017, 21:48 #5
Nirvana=Cobain
FF=Grohl
Tak to widzę.Mimo geniuszu Grohla,Nirvana wygrywa z FF w każdym aspekcie.
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group