terazrock.pl

Choć po śmierci Lemmy’ego Kilmistera zespół Motörhead przestał istnieć, dwaj pozostali muzycy wciąż myślą o odpowiednim pożegnaniu wokalisty.

W ostatnim składzie Motörhead poza Kilmisterem znajdowali się gitarzysta Phil Campbell oraz perkusista Mikkey Dee. Obaj szukają sobie nowych muzycznych wyzwań, ponieważ śmierć lidera oznaczała zakończenie działalności Motörhead.

Lars Ulrich o punk rocku

Muzycy myślą jednak o pożegnaniu Lemmy’ego Kilmistera i oficjalnym zakończeniu działalności Motörhead. Wspominali chociażby o koncertach, podczas których mogliby pojawić się różni goście, przyjaciele wokalisty. Do tematu ponownie powrócił Campbell, który zapytany został o ewentualne występy z takimi muzykami jak James Hetfield czy Dave Grohl:

Tak, to wciąż bardzo możliwe, jednak mowa tutaj o kilku specjalnych koncertach, nie żadnej wielkiej trasie. Staramy się zaangażować te osoby. Chodzi mi po głowie kilka koncertów na całym świecie – taki hołd dla Lemmy’ego i zespołu. Trudno jednak to rozplanować, ponieważ wszyscy są bardzo zajęci. Chcemy jednak zrobić coś wyjątkowego i cały czas nad tym pracujemy.

Również sami muzycy Motörhead mają ostatnio sporo zajęć. Mikkey Dee na stałe dołączył do zespołu Scorpions i zaangażowany jest w obszerne trasy koncertowe po całym świecie, natomiast Phil Campbell powołał do życia zespół Phil Campbell And The Bastard Sons, którego debiutancka płyta pojawi się już styczniu tego roku.

Odszedł ostatni...

Edward Allan Clarke, znany jako „Fast” Eddie Clarke grał na gitarze w zespole Motörhead w latach 1976-1982 i wystąpił na wszystkich płytach grupy między debiutanckim „Motörhead” z 1976 roku, a „Iron Fist” z 1982. Odszedł wczoraj w wieku 68 lat. Był ostatnim członkiem oryginalnego składu Motörhead.

Grupa poinformowała na swoim Facebooku:

Z ogromnym żalem przekazujemy wiadomość, którą samo dopiero co poznaliśmy. Edward Allan Clarke – którego nazywaliśmy Fast Eddie Clarke – zmarł wczoraj. Poinformował o tym Ted Carroll, założyciel Chiswick Records, o czym dowiedział się od Douga Smitha. Fast Eddie zmarł w szpitalu, gdzie leczono go na zapalenie płuc.

Phil Campbell dodał:

Jestem w szoku. Zostanie zapamiętany dzięki swoim ikonicznym riffom i temu, że był prawdziwym rockandrollowcem.

Komentarze - bądź pierwszy!
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group