terazrock.pl

Lidl stanął do konkurencji z Biedronką, wprowadzając do swojej oferty płyty winylowe i gramofon.

Sieć dyskontów Biedronka przyzwyczaiła nas już, że co jakiś czas wprowadza do sprzedaży płyty winylowe w atrakcyjnych cenach. Teraz pojawiła się dla niej konkurencja pod postacią Lidla.

T.Love z jubileuszowym koncertem w Stodole

Sieć sklepów Lidl ma w swojej ofercie gramofon Pioneer PL-990 za 555 PLN, a także ponad 20 tytułów na płytach winylowych. O ile jednak oferta Biedronki była skierowana głównie do fanów klasycznego rocka, to ofertą Lidla zainteresują się głównie miłośnicy muzyki klasycznej, jazzu i bluesa, gdyż znajdą tutaj nagrania między innymi Glenna Millera, Marii Callas, Billie Holiday, Vivaldiego i George’a Gershwina.

Nie oznacza to jednak, że fani rocka zostali przez Lidl zignorowani. Oferta zawiera także albumy Boba Dylana, Motorhead, Elvisa Presleya, The Shadows i The Beach Boys. Wszystkie tytuły w cenie 49.99 PLN.

Pełną ofertę możecie znaleźć pod tym adresem.

Rośnie sprzedaż winyli w USA

Płyty winylowe w Polsce wciąż zyskują na popularności. A jak jest na świecie? Według opublikowanego w tym roku raportu RIAA (zrzeszenia amerykańskich wydawców muzyki) w 2016 roku sprzedaż płyt winylowych w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 1,8% do 17,2 milionów egzemplarzy, a zysk wzrósł o 3,5% do 430 milionów dolarów. Spadła natomiast sprzedaż albumów w formie cyfrowej (aż o 21,3%) oraz płyt CD (o 15,7%).

W 2016 roku płyty CD wygenerowały dla amerykańskiego przemysłu 21,8% wszystkich dochodów, mimo że średnia cena płyty spadła z 12,36 dolara w 2015 roku do 11,80 dolara w roku 2016. Wciąż na amerykańskim rynku muzycznym, największe dochody generuje streaming, z którego dochód wzrósł w ciągu roku aż o 68,5% i wygenerował dochód w wysokości 3,93 miliarda dolarów. Dziś streaming w USA zarabia więcej niż sprzedaż plików, płyt CD i winylowych łącznie.

Komentarze (7)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 23
deFranco dodano: 03.10.2017, 17:21 #1
Nie przepadam za składakami (choć są wyjątki), ale marketowych składaków (wszelkiej maści goldów, classicalów, bestów)
nie cierpię w szczególności.
OZZY [83.3.***.***] dodano: 03.10.2017, 18:03 #2
Co za bzdurny artykuł, sponsorowany ??? Magazyn muzyczny wysokich lotów pisze z entuzjazmem o sprzedaży winyli w dyskontach, gdzieś między chińskim badziewiem a mrożonkami . Taki model sprzedaży muzyki, jak w dyskoncie to upadek. To możeTR darmo do paczki karmy dla kota ...
Ukryj odpowiedzi (1)
Stefan Rudy [193.111.***.***] do OZZY dodano: 04.10.2017, 10:49 #3
Ozzy, ja mam w nosie gdzie kupię muzykę, pod warunkiem, że wydawnictwo jest oryginalne (jak w przypadku Biedry), niestety w Lidlu są to ich własne wydawnictwa, masterowane przez nie wiadomo kogo i tłoczone nie wiadomo gdzie, o czym już autor artykułu niestety nie wspomniał.
Endless [94.251.***.***] dodano: 03.10.2017, 19:43 #4
Motörhead pisze się z umlautem
Poziom: 15
Kuba Szkopański dodano: 04.10.2017, 10:52 #5
Z artykuły wynika słaba znajomość tematu przez autora. Winyle w Lidlu nie stanowią żadnej konkurencji dla winyli Biedry, gdyż Lidlowskie płyty to własne wydawnictwa Lidla, masterowane przez nie wiadomo kogo i tłoczone przez nie wiadomo gdzie na Lidla zamówienie. Biedra natomiast sprzedaje oryginalne albumy wydawane przez największe wytwórnie płytowe na świecie.
popmaster [77.98.***.***] dodano: 06.10.2017, 18:48 #6
Świetnie że pojawiają się winyle w sklepach, tylko czy akurat stoisko obok pietruszki, bułek czy mleka to dobry pomysł. Szkoda tylko że nie można dostać nowych albumów wydanych w ostatnich latach tylko reedycje klasyków które po obróbce komputerowej, po remasteringu ni jak się mają w warstwie dźwiękowej do tych winyli z lat 50-tych, 60-tych czy 70-tych. Wznowienia z XXI wieku wypadają blado w porównaniu z oryginalnym wydaniem. Bogatszej oferty na winylach, mniej wznowień, więcej nowości. Na dniach U2 wydaje nową płytę i np. taka płyta winylowa w dyskoncie za 49,99 to by był prawdziwy HIT. Presleya, Billie Holiday czy Marii Callas wolę wcześniejsze wydania sprzed 20-tu, 30-tu czy 40-tu lat. Można kupić przecież w fantastycznym stanie Presleya wydania z lat 70-tych za 20-30 złotych a brzmi o niebo lepiej niż dyskontowa płyta. Słupsk ma to szczęście że ma taki sklep z wyjątkowo bogatą ofertą ale fanatycy winyli z innych regionów Polski mogą zakupić te płyty drogą internetową .
Stebel48 [77.98.***.***] dodano: 06.10.2017, 19:38 #7
Świetnie że pojawiają się winyle w sklepach, tylko czy akurat stoisko obok pietruszki, bułek czy mleka to dobry pomysł. Szkoda tylko że nie można dostać nowych albumów wydanych w ostatnich latach tylko reedycje klasyków które po obróbce komputerowej, po remasteringu ni jak się mają w warstwie dźwiękowej do tych winyli z lat 50-tych, 60-tych czy 70-tych. Wznowienia z XXI wieku wypadają blado w porównaniu z oryginalnym wydaniem. Bogatszej oferty na winylach, mniej wznowień, więcej nowości. Na dniach U2 wydaje nową płytę i np. taka płyta winylowa w dyskoncie za 49,99 to by był prawdziwy HIT. Presleya, Billie Holiday czy Marii Callas wolę wcześniejsze wydania sprzed 20-tu, 30-tu czy 40-tu lat. Można kupić przecież w fantastycznym stanie Presleya wydania z lat 70-tych za 20-30 złotych a brzmi o niebo lepiej niż dyskontowa płyta. Słupsk ma to szczęście że ma taki sklep z wyjątkowo bogatą ofertą ale fanatycy winyli z innych regionów Polski mogą zakupić te płyty drogą internetową .
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group