terazrock.pl

Metallica wystąpiła na rozdaniu Nagród Grammy z Lady Gagą. Lars Ulrich nie wyklucza dalszej współpracy.

12 lutego 2017 roku Metallica wystąpiła z Lady Gagą w Los Angeles na gali wręczenia Nagród Grammy. Wykonali wspólnie utwór „Moth Into Flame” z albumu „Hardwired... To Self-Destruct”, jednak problemy techniczne nieco pokrzyżowały im szyki.

Metallica i Lady Gaga. Ogromna wpadka organizatorów Grammy!

Przed występem perkusista Metalliki, Lars Ulrich, w rozmowie z „Access Hollywood” podzielił się swoimi wrażeniami z próby:

Po naszej próbie wczoraj podszedł do mnie menadżer i powiedział: „To może być najcięższa piosenka, jaka kiedykolwiek została wykonana na Grammy”. Cięższa nawet od czterech z pięciu poprzednich występów Metalliki. (...) A teraz mamy nową wokalistkę – chociaż lepiej powiedzieć nową współwokalistkę – rozmawialiśmy o tym, żeby uczynić ją stałym członkiem Metalliki i od tej pory działać jako zespół pięcioosobowy. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Lars Ulrich zachwalał też występ Lady Gagi podczas finału Superbowl:

Zniszczyła wszystkich. To było niewiarygodne. Myślę, że w tych czasach, kiedy w kraju wszyscy są podzieleni, jedyna rzecz, co do której każdy się zgodzi to fakt, że tydzień temu trafiła w punkt, zrobiła to lepiej niż ktokolwiek. Było niesamowicie.

Pozytywnie o współpracy z Lady Gagą wypowiadał się także gitarzysta Metalliki, Kirk Hammett, oraz basista, Robert Trujillo. Pierwszy z nich powiedział:

Wiesz, że Grammy lubią duety, kiedy więc zasugerowano Lady Gagę, pomyśleliśmy sobie: „Interesujące”. Ale kiedy wczoraj spotkaliśmy się, żeby pracować nad utworem, okazało się, że wyszło naprawdę, naprawdę dobrze. Była bardzo otwarta i chętna pracować z różnymi aranżacjami, żeby zobaczyć, co wypadnie najlepiej.

Robert Trujillo przyznał natomiast, że artystka ma w sobie pazur i dobre nastawienie, co jest ważne, jak dla takiego zespołu, co Metallica.

Kontrowersyjne duety Metalliki

Występ Metalliki z Lady Gagą to nie pierwszy duet, który wzbudził takie kontrowersje. Grupa w 1997 roku nagrała piosenkę „The Memory Remains” z płyty „Reload”, w której zaśpiewała brytyjska piosenkarka Marianne Faithfull. W 2009 roku podczas koncertu z okazji 25-lecia Rock And Roll Hall Of Fame do Metalliki dołączyli Lou Reed, Ozzy Osbourne i Ray Davies z The Kinks. To właśnie Lou Reed stał się bohaterem najbardziej kontrowersyjnego duetu w dziejach metalu, kiedy w 2011 roku Metallica wydała nagrany z nim album „Lulu”. Płyta spotkała się z bardzo krytycznym odbiorem fanów metalu. Czy podobne reakcje wzbudziłby ewentualny album nagrany z Lady Gagą?

Komentarze (14)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Łazik [62.148.***.***] dodano: 14.02.2017, 09:46 #1
pojebało ich totalnie
adwans [83.7.***.***] dodano: 14.02.2017, 12:12 #2
w sumie przydałaby się im,ma o wiele więcej wigoru i charyzmy, a oni to takie stare dziady,james już ledwo duka do mikrofonu,nie mówiąc już o ulrichu poza tempem.
RALFF [84.10.***.***] dodano: 14.02.2017, 12:59 #3
Taka jest prawda o tych hipokrytach nastawionych na kasę. Zawsze zdecydowanie bardziej szanowałem grupy metalowe wywodzące eis z linii brytyjskiej oraz sceny niezależnej. Sława znacznie mniejsza, ale i tez wierność zasadom leżącym u podstaw tej muzyki, bo każdy, kto się w temacie orientuje - to była nie tylko muza ale i też pewna postawa, niechętna komercjalizacji i popkulturowej tandecie....

Na samo słowo "Metallica", podobnie jak "Bono" mam odruch wymiotny - jak się komuś moje poglądy nie podobają, błagam - nie czytajcie tych postów. Mam przynajmniej honor i odwagę mówić to, co myślę a tzw. opinia publiczna jest dla mnie mniej warta niż zużyty papier toaletowy Uśmiech
Rudkins [188.127.***.***] dodano: 14.02.2017, 15:07 #4
Ja proponuję fuzję Metallicy i Jarzębiny... KoKo Ko Ko Ulrich spoko!!!!! hahahaha
Poziom: 12
b_efta dodano: 14.02.2017, 19:17 #5
Kurde ... Ulrich sobie zażartował, a wszyscy od razu to na serio wzięli XD A z drugiej strony, sądząc po liczbie hejtu jaki leci na Metallikę, to ludzie to powinni mieć gdzieś skoro i tak już spisali ten zespół na straty.
SZACHMAT [5.172.***.***] dodano: 14.02.2017, 19:43 #6
Brawo RALFF! Pełne poparcie z mojej strony.
Poziom: 5
martynisko dodano: 14.02.2017, 19:59 #7
Hahahahaha, zniszczyliby sie tym do konca...
Poziom: 18
mikrobas dodano: 14.02.2017, 22:30 #8
Typowa wrzutka,żeby ludzie mieli o czym pisać i gadać. Nie ma się czym przejmować. Nie ma,prawda...?
jerry [91.208.***.***] dodano: 16.02.2017, 11:56 #9
Pasują do siebie jak ulał, jedno i drugie słabe.
Poziom: 6
morydz dodano: 16.02.2017, 12:00 #10
Może nie LG jako stały członek, ale jeden wspólny album - mogłoby wyjść ciekawie. Na pewno lepiej niż z Lou Reedem ;P Ja bym to kupił.
A tak w ogóle to śmieszy mnie to ciągłe narzekanie na Metallicę. Jak się komuś nie podobają eksperymenty, to niech sobie słucha do końca życia "Master of Puppets". Dla mnie mogą nagrać płytę z Zakopower, im bardziej zaskakująco, tym ciekawiej Mrugnięcie
Mozart89 [84.10.***.***] dodano: 16.02.2017, 12:06 #11
A czy Wy nie widzicie, że to wszystko typowe zabiegi ich PRowców żeby o zespole za wszelką cenę było głośno? Czysta komercja i rachunek ekonomiczny, nic więcej - jak przed laty śpiewał Mark Knopfler: "Money for nothin'..."
Kardynal89 [84.10.***.***] dodano: 16.02.2017, 12:29 #12
Musiałem się zarejestrować i to napisać. Metallica od lat już nie pozycjonuje jako targetu docelowego publiczności "metalowej" czy nawet rockowej. To zespół w rzeczywistości nakierowany na jak najszerszego odbiorcę, stąd te 'kontrowersyjne' duety, kolaboracje - wszystko przed kamerami i w świetle jupiterów, wyłącznie po to aby zaskarbić sobie masowego odbiorcę, bo każdy marketingowiec wie, że masowa publiczność 'kupi' wszystko to, co się jej poda odpowiednio oprawione na tacy. Oczywiście, można wszystko tłumaczyć "chęcią rozwoju, poszukiwaniami" - tylko dlaczego to wszystko odbywa się na typowo korporacyjnych imprezach - a no dla tego, że ma być o tym głośno i jest!

Metallica jaką znamy od 20+ lat, jej wizerunek, oferta, strategia promocji - są produktem marketingowym, takim samym jak Lady Gaga, Take That czy niegdyś Space Girls - bez obrazy, ale tak to wszystko wygląda... Kiedyś, dawno, dawno, dawno, dawno, dawno temu było inaczej (1982 - 1988) ale te czasy minęły, bowiem ambicje muzyków odnośnie sławy i fortuny nakierowały ich na kompletnie inny tok rozumowania i zmusiły do przyjęcia odmiennych priorytetów. Czy inni artyści nie zaśpiewali z Lady Gagą, nawet Bieberem czy gwiazdami pop - owszem, wielokrotnie - tyle że bez takiej pompy, bo ta nie była ich celem, to rzeczywiście była jedynie zabawa, przygoda.
Wy się tu spieracie o nie wiadomo co, a panowie mają to w głębokim niedomówieniu. Sława się liczy, nie ważne co o nich piszą, nie ważne jak - ważne że piszą o Nich! Trzeba być nieinteligentnym naiwniakiem aby tego nie widzieć. Ich marketingowcy to geniusze - w końcu to "Q Prime Management". Urlich jest przeciętnym perkusistą, takim sobie muzykiem ale byłby rewelacyjnym PRowcem...
Ja osobiście nie jestem szczególnym fanem tej formacji, niemniej anty-fanem też nie. Jeśli słucham cięższych brzmień, to raczej tych z lat '70 i przełomu 70/80 - uważam, że te pierwsze kapele były najlepsze i najbardziej wiarygodne w tym co robiły i robią do dziś. Mam dla nich, jako ludzi i muzyków - ogromny respekt! Nie było wówczas tak zaawansowanego marketingu, targetowania, traktowania muzyki tylko i wyłącznie w kategoriach produktu. Wszystkim zapatrzonym w "metalową świętość z Bay Area" i jej wyższość nad gwiazdami pop, hip-hopu, dance oraz innych odmian "komercyjnej" superprodukcji, polecam wstrzymać się z wydawaniem pochopnych opinii - najpopularniejszy zespół "metalowy" jest bowiem w rzeczywistości tym samym, tylko w wersji bardziej "hard"...
Tyle z mojej strony. Pozdrawiam! Edytowano 1 raz. Ostatnio: 16.02.2017, 12:38
Malkontent [84.10.***.***] dodano: 16.02.2017, 13:59 #13
W końcu odezwał się ktoś z olejem w głowie.
Prawdopodobnie teraz doczekamy się płyt w stylu "duety", np. z Lady Gagą, Baby Metal, Bieberem, Lang Langiem - na rynek chiński, co jest kwestią czasu.
Biznes musi się kręcić, słupki rosnąć, sprzedaż płyt sięgać stratosfery. A publice się powie, że to dla "rozwoju muzycznego i przekraczania barier gatunkowych" i ludzie to kupią, tak jak każda inna propagandę medialną.
Dlatego wspierajcie scenę niezależną, czy to metalową, czy inną. Tam przynajmniej nie ma ani tak wielkiego bicia piany ani tak wielkiej hipokryzji.
Poziom: 6
morydz dodano: 17.02.2017, 12:24 #14
Kardynal89 i Malkontent - prawdopodobnie macie rację. Tylko co w tym złego, że metal bryluje na salonach? Co w tym złego, że muzycy robią na niej biznes? Jakbym od kilku dekad żył od jednej trasy koncertowej do drugiej, też bym chciał na tym zarobić jak najwięcej. Muzyka jest towarem, pogódźcie się z tym. Zwykle głównym zarzutem przeciwko komercjalizacji Metalliki jest stwierdzenie, że im więcej w niej biznesu, tym gorsza muzyka. Ale warto przy tym pamiętać, że to, czy muzyka jest dobra, czy nie, pozostaje kwestią gustu i są osoby, które wolą "St. Anger" od "Ride the lighting". Naprawdę, są! Ja wolę i to jest moje święte prawo. I nie przeszkadza mi to całe Grammy, Lady Gaga itd. Wręcz przeciwnie - podziwiam przedsiębiorczość Ulricha. Bo żeby zrobić taki biznes na metalu, to nawet w obecnych czasach to wiąż spory wyczyn.
Komentarze (14 opinii) Skomentuj
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group