terazrock.pl

Amerykańska formacja Korn została właśnie dołączona do składu odbywającego się w Dolinie Charlotty Festiwalu Legend Rocka.

Już od pewnego czasu organizator Festiwalu Legend Rocka wspominał, że chciałby zapraszać do siebie wykonawców nieco młodszych, niż ci, który zwykle w Dolinie Charlotty się prezentują. W tym roku to się udało, ponieważ do ogłoszonych wcześniej – między innymi Patti Smith czy ARW – dołączyła właśnie legenda nu-metalu, amerykańska formacja Korn.

Patti Smith na 11. Festiwalu Legend Rocka

Tak podsumował to ogłoszenie organizator na oficjalnej stronie imprezy:

Od dłuższego czasu zapowiadaliśmy próbę przesunięcia w czasie do lat 90. programu tej imprezy. Właśnie to nastąpiło. Pierwszy i od razu wielki koncert legendarnej grupy gromadzącej dziesiątki tysięcy ludzi.

Korn, który w Dolinie Charlotty pojawi się 15 sierpnia, słynie z bardzo ekspresyjnych, porywających publiczność koncertów, na których potrafi zagrać cover słynnego utworu w swój niepowtarzalny sposób. Grali trasy z wieloma gigantami rocka, jak chociażby Metallicą, System of a Down czy Limp Bizkit.

Bilety już w sprzedaży

Równo z ogłoszeniem wykonawcy jako jednej z gwiazd 11. Festiwalu Legend Rocka, do sprzedaży trafiły bilety na koncert. Wejściówki podzielone zostały na trzy kategorie, które uzależnione są od sektora – czyli odległości miejsca od sceny:

  • I sektor - 250zł
  • II sektor - 200zł
  • III sektor - 150zł

Bilety na koncert grupy Korn można znaleźć w serwisie Ticketpro.pl.

Korn – „Take Me”:

Korn – legenda rocka

Do tej pory Korn nagrał 12 płyt, które sprzedały się w nakładzie prawie 40 milionów sztuk. Osiem albumów amerykańskiego zespołu pokryło się platyną i wszystkie ich płyty znalazły się w Top 10 najbardziej prestiżowej listy amerykańskiego tygodnika Billboard.

„Life Is Peachy”, „Follow The Leader” czy „Untouchables” to już klasyczne albumy amerykańskiego zespołu. Grupa Korn dostała dwie nagrody Grammy m.in. za teledysk do utworu „Freak On The Leash”. Autorem tekstów w zespole jest wokalista Jonathan Davis

Komentarze (12)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 19
... dodano: 06.03.2017, 17:16 #1
Nie trawię tego festiwalu i obiecałam sobie, że więcej tam nie pojadę. Wiecie, że nie pozwalają się tam bawić? Trzeba siedzieć grzecznie na tyłku i słuchać. Jak dla mnie to KORN legendą jeszcze nie jest ( i nie wiadomo czy w ogóle będzie).
Ukryj odpowiedzi (7)
Pablo [94.78.***.***] do ... dodano: 06.03.2017, 17:32 #2
Super! Można w skupieniu posłuchać i zobaczyć co wykonawcy mają do przekazania, bez tej niewychowanej hołoty, która w ogóle nie jest zainteresowana występem, a wyłącznie swoją "zabawą" (najlepiej pod wpływem procentów).

Szkoda, że dowiaduje się o tym dopiero teraz, gdy Festiwal Legend Rocka zmienia się w Festiwal Pseudo Rocka.
Poziom: 19
mikrobas do ... dodano: 06.03.2017, 17:48 #3

Kreatorzyca napisał:

Nie trawię tego festiwalu i obiecałam sobie, że więcej tam nie pojadę. Wiecie, że nie pozwalają się tam bawić? Trzeba siedzieć grzecznie na tyłku i słuchać.


Zaintrygowałaś mnie tym wątkiem. Możesz go nieco rozszerzyć?

P.s.A co do Korna jako przedstawiciela Legendy Rocka...jasne,że można by toczyć spory o to czy ten zespół jest już godny tego miana,ale podejrzewam,że to kwestia raczej "łatwości" ściągnięcia grupy do naszego kraju niż ewentualnego przypasowania pod profil i formułę festiwalu.
Syliana [31.0.***.***] do ... dodano: 06.03.2017, 19:05 #4
Już jest, a ty nie musisz się z tym zgadzać, niektórzy i Metallici nie uważają za legendę, co kto lubi.
Poziom: 19
... do mikrobas dodano: 06.03.2017, 19:45 #5
Taak, zgodzę się z Twoim "P.S".
Poziom: 19
... do Pablo dodano: 06.03.2017, 20:06 #6
Pablo, może faktycznie zbyt kolokwialnie ujęłam przeżywanie muzyki granej na żywo, nazywając je zabawą. Wolę jednak stać pod sceną, by dać wyraz emocjom jakie budzą się pod wpływem muzyki
(a nie procentów). Uczestniczyłam w wielu festiwalach w różnych częściach Europy i ten oceniam najniżej (a byłam na nim nie raz).
Poziom: 19
... do Syliana dodano: 06.03.2017, 20:14 #7
Moim zdaniem bycie legendą nie jest kwestią "kto, co lubi", wyrażenie to dotyczy gustów. Legendy nikt nie kwestionuje, niezależnie od tego, czy lubi danego wykonawcę, czy nie.
Poziom: 19
... do Pablo dodano: 07.03.2017, 15:12 #8
Powiem jeszcze, iż swoją wypowiedzią na temat publiczności obraziłeś wszystkich, którzy aktywnie uczestniczą w tego typu wydarzeniach. Nieładnie.
Edytowano 1 raz. Ostatnio: 07.03.2017, 15:21
Wojtek Szczepaniak [83.20.***.***] dodano: 06.03.2017, 17:50 #9
@Kreatorzyca jak wygrywasz grammy, grasz na największych festiwalach przez ponad 20 lat, tworzysz podgatunek muzyki i sprzedajesz miliony płyt to nie jesteś legendą?
Ukryj odpowiedzi (2)
Pablo [94.78.***.***] do Wojtek Szczepaniak dodano: 06.03.2017, 19:32 #10
Nie. Żeby być legendą trzeba zrobić coś więcej, niż odnieść sukces komercyjny. Jeżeli nie zrobisz nic więcej, jesteś tylko komercyjnym produktem.
ja [80.42.***.***] do Pablo dodano: 06.03.2017, 20:07 #11
Zrobili coś więcej, bo "stworzyli" (chociaż to zawsze złe słowo w przypadku muzyki) nowy gatunek i wyrwali się z ówcześnie panującej muzycznej mody. Oczywiście nikt nie mówi, że musisz lubić cały "nu-metal", jak to się potocznie nazywa, możesz tego w ogóle nie trawić, ale faktów się nie przeskoczy samym gustem.
Jerzy [83.145.***.***] dodano: 06.03.2017, 20:08 #12
Nie wszyscy muszą jeździć na koncerty do Doliny - i super, będzie lepsza atmosferaUśmiech
Ja jeżdżę od początku ich organizowania i rzeczywiście było kiedyś lepiej...ale i tak będę (ELO, YES) i nikt mnie tam na siłę nie ciągnie. Jeden lubi Planta drugi Dylana a trzeci Modern Talking - i ok. Pozdrawiam miłośników muzykiUśmiech
Komentarze (12 opinii) Skomentuj
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group