terazrock.pl
Koncerty 2808V  

Legendarny zespół King Crimson w przyszłym roku ponownie odwiedzi nasz kraj. 

Zespół dowodzony przez Roberta Frippa w przyszłym roku wyruszy w europejską trasę koncertową. Grupa King Crimson odwiedzi Niemcy, Austrię, Czechy, Węgry, Szwecję, Norwegię, Holandię, Francję, Włochy, Wielką Brytanią, a także zagra w Polsce

Guns N' Roses w Polsce - bilety już w sprzedaży

Taka wiadomość pojawiła się na oficjalnym profilu grupy na Facebooku. Konkretne daty pojawią się w przyszłym tygodniu, w środę 22 listopada, a dzień później do sprzedaży mają trafić bilety. Wiadomo natomiast, że podczas nadchodzącej trasy koncertowej będzie można nabyć tzw. Royal Package i Courtiers Package. Pierwszy z nich obejmuje miejsce w pierwszych rzędach, spotkanie z producentem oraz menadżerem Davidem Singletonem, a także z jednym z członków King Crimson, ponadto dołączany jest program koncertowy podpisany przez wszystkich muzyków i pamiątkowa torba. Z kolei szczegóły Courtiers Package nie są jeszcze znane. 

Formacja King Crimson obecnie występuje w następujący, ośmioosobowym składzie: gitarzysta Robert Fripp, czterech perkusistów Bill Rieflin, Gavin Harrison, Pat Mastelotto i Jeremy Stacey, wokalista i gitarzysta Jakko Jaszyk, basista Tony Levin oraz saksofonista Mel Collins.

King Crimson został założony w 1968 roku i już wydanym rok później debiutanckim albumem „In the Court of the Crimson King” powalił na kolana świat rocka progresywnego. Także kolejne albumy, wśród których znalazły się takie tytuły, jak „Lizard” (1970), „Islands” (1971) i „Red” (1974) były wypełnione niezwykłą muzyką łączącą wpływy rocka, jazzu, fusion i muzyki klasycznej. W późniejszych latach grupa wielokrotnie rozwiązywała się i reaktywowała w różnych składach, a jedynym członkiem, który działa w niej od samego początku jest gitarzysta Robert Fripp. Z zespołem na przestrzeni lat współpracowali tacy muzycy, jak Greg Lake, Gordon Haskell, John Wetton, Adrian Belew, Bill Bruford czy Peter Sinfield. Ostatni album King Crimson, „The Power To Believe” ukazał się na rynku w 2003 roku. 

Komentarze (15)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 11
jerry.pl dodano: 16.11.2017, 15:16 #1
Fantastyczna wiadomość! Ostatnie DVD było wielkie.
marcepan [153.19.***.***] dodano: 17.11.2017, 08:41 #2
Byłem w zeszłym roku. Warto.
Ukryj odpowiedzi (2)
Poziom: 34
Lemmysomemoney do marcepan dodano: 17.11.2017, 11:48 #3
Zabrze klaskało na stojaka
marcepan [153.19.***.***] do Lemmysomemoney dodano: 17.11.2017, 14:26 #4
Nie inaczej, a Robert Fripp oklaskiwał publiczność Uśmiech
Poziom: 34
Lemmysomemoney dodano: 17.11.2017, 11:47 #5
Nie mogę się doczekać
mETOHIJA [185.43.***.***] dodano: 17.11.2017, 12:05 #6
Z Adrianem czy bez? Bo chyba nie ma informacji...
Ukryj odpowiedzi (7)
tt [89.77.***.***] do mETOHIJA dodano: 19.11.2017, 00:34 #7
Na szczescie bez. Jakszyk go wciaga nosem
Kokka [83.18.***.***] do mETOHIJA dodano: 20.11.2017, 09:32 #8
Szkoda by było gdyby nie. Muzycznie od Jakszyka zalatuje naftaliną. Ani nie dorównuje Adrianowi wokalnie, a o gitarze to już chyba nie ma nawet co wspominać. W przypadku tej zmiany niestety Fripp strzelił sobie w stopę.
SFlyer [185.60.***.***] do tt dodano: 20.11.2017, 11:03 #9
A z kolei Wetton wciąga(ł) nosem Jakszyka. Nie da się tak porównywać. Jakszyk na pewno ma lepszy głos do wczesnego Crimsona, którego kawałki teraz zespół gra. Za to teraz nie grają w ogóle (o ile dobrze pamiętam) kawałków z epoki Belewa. Coś za coś.
Poziom: 11
jerry.pl do Kokka dodano: 20.11.2017, 11:05 #10
To jakiś żart, nie? Jakszyk jest o klasę lepszym wokalistą od Belew. Ostatni skład King Crimson to majstersztyk i Belew jest tutaj kompletnie zbędny.
koneser [153.19.***.***] do jerry.pl dodano: 20.11.2017, 15:25 #11
Bezsprzecznie najlepszym składem KC był ich pierwszy skład. Szkoda, że tak szybko się rozpadł.
Poziom: 11
jerry.pl do koneser dodano: 21.11.2017, 08:50 #12
Tu w pełni zgoda! Ale ostatni skład to najlepsze co spotkało King Crimson od lat. Jakszyk znakomicie nadaje się do wczesnych utworów Karmazynowego Króla, a potrójna perkusja też robi znakomite wrażenie.
Poziom: 34
Lemmysomemoney do mETOHIJA dodano: 22.11.2017, 07:20 #13
Bezsprzecznie KC nie miała czegoś takiego, jak najlepszy skład, ponieważ w ciągu wielu lat istnienia Robert zmieniał materiał i sposób kompozycji. Gadanie, że Jakkszyk jest lepszy od Belew'a to dywagacje o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Materiał stworzony razem z Adrianem i pod jego styl grania na gitarze to zupełnie inny rozdział, niż tamten, wystarczy jednak sięgnąć po nagrania solowe Adriana i Jakko, by przekonać się o ogromnej różnicy potencjałów na korzyść Belew'a naturalnie. Czekam na info o biletach.
koneser [153.19.***.***] dodano: 22.11.2017, 10:21 #14
Owszem, KC miał najlepszy skład. To ten, który stworzył "In The Court Of The Crimson King". Później KC nagrali jeszcze wiele dobrych albumów, ale takiej magii jak na debiucie nigdy nie udało im się już osiągnąć.
Kokka [83.18.***.***] dodano: 22.11.2017, 11:56 #15
Wkład Belew w KC jest taki, że to on właściwie ciągnął ten zespół kiedy w nim aktywnie był. Gitarowo Jakszyk do Belew nie ma nawet startu. A wokalnie? Belew wnosił fajną rockową chrypkę, Jakszyk do KC wprowadza wszytko to, co najgorsze w prog rocku.
Komentarze (15 opinii) Skomentuj
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group