terazrock.pl

Do groźnie wyglądającego wypadku doszło podczas koncertu Metalliki w Amsterdamie, kiedy to James Hetfield spadł ze sceny.

Do zdarzenia doszło podczas wykonywania utworu „Now That We’re Dead” z najnowszej płyty Metalliki. Gitarzysta i wokalista James Hetfield wykonał krok w złym kierunku i spadł ze sceny. Na szczęście z pomocą technicznych szybko powrócił do gry.

Machine Head publikuje film ze studia

Poniżej możecie zobaczyć zapis wideo z tego incydentu.

Inne ujęcie:

Metallica wystartowała z europejską trasą koncertową promującą wydany w zeszłym roku album „Hardwired... To Self-Destruct”. Pierwszym koncertem był koncert w Kopenhadze, który został przełożony z lutego, z powodu niedyspozycji głosowej Jamesa Hetfielda. James w swojej karierze miał pecha do wypadków, z powodu których musiał odwoływać koncerty. W 1986 roku złamał rękę na deskorolce, przez co Metallica musiała odwołać kilka koncertów z Ozzym Osbourne’em. W 1992 roku podczas trasy z Guns N’ Roses James stanął w złym miejscu i został poparzony efektami pirotechnicznymi. W 2000 roku natomiast doznał urazu pleców i Metallica dała kilka koncertów bez niego, a obowiązki wokalne przejął Jason Newsted oraz kilku zaproszonych gości, w tym Kid Rock.

Ostatni wypadek, mimo że wyglądał groźnie, miał szczęśliwe zakończenie i zespół nie musiał nawet przerywać koncertu.

Reedycja „Master Of Puppets”

10 listopada 2017 roku do sklepów trafi reedycja „Master Of Puppters”. Podstawowa wersja będzie zawierała jedną płytę CD lub winylową z pieczołowicie zremasterowaną wersją albumu. Ciekawiej zapowiadają się jednak wersje rozszerzone, dostępne w formie trzech płyt CD lub całego boksu. Wersja trzypłytowa, oprócz podstawowego albumu zawierać będzie także surowe miksy, wersje demo, wywiad oraz nagrania koncertowe.

Najciekawiej zapowiada się box, który dodatkowo zawierać będzie mnóstwo niepublikowanych wcześniej nagrań demo, koncertowych, 108-stronicową książkę z niepublikowanymi zdjęciami. W sumie złoży się na niego 10 płyt CD, 3 winylowe, 2 płyty DVD, litografie, a także kaseta magnetofonowa z ostatnim koncertem Cliffa Burtona, zarejestrowanym w Sztokholmie, 26 września 1986 roku.

Komentarze (4)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Berni [83.26.***.***] dodano: 05.09.2017, 08:49 #1
ale się wypindolił,za bardzo się wczuł i odleciał,HAHAHA
Poziom: 33
Lemmysomemoney dodano: 07.09.2017, 10:14 #2
Mniej chlania i ćpania, więcej nowej muzyki, ostatnia płyta całkiem, całkiem, panie Hetfield.
Poziom: 21
Tomas71 dodano: 10.09.2017, 08:49 #3
Ale On chyba w tej dziurze grał dalej... (?) Mrugnięcie Edytowano 1 raz. Ostatnio: 10.09.2017, 08:50
fan [83.31.***.***] dodano: 10.09.2017, 21:27 #4
Niemiec to Niemiec niezniszczalny.
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group