terazrock.pl
13
szy I fot: John McMurtie | 15 maja 2017
Newsy 2643V  

Nie od dziś wiadomo, że stacje radiowe niektórym artystom pomogły w rozwoju muzycznej kariery. Są jednak tacy wykonawcy, którzy nie potrzebują takiego wsparcia albo trudno jest się im przebić. Grupa Iron Maiden jednak się tym zupełnie nie przejmuje.  

Obecność na listach przebojów w stacjach radiowych zazwyczaj oznacza późniejszą popularność i wypromowanie. Jednak nie każdy artysta może na to liczyć. Na przykład wykonawcy metalowi mają problem z przebiciem się do tego medium. 

Brian Johnson (ex-AC/DC) powrócił na scenę

Nie każdy się tym przejmuje. Jeden z najważniejszych zespołów metalowych na świecie, Iron Maiden, zupełnie tego nie potrzebował. Steve Harris, lider i basista Żelaznej Dziewicy, w rozmowie z iNews powiedział, co myśli na ten temat:

To jest wspaniałe, gdy twoje kawałki są puszczane w radiu, nigdy jednak na to nie liczyliśmy, nie przywykliśmy do tego ani trochę. Można się na to wkurzać, bo myślimy, zarówno my, jak i inne zespoły, że zasłużyliśmy na to, aby tam się pojawić. Jednak jest to zamknięty rynek. 

 Myślę, że jest to spowodowane tym, że oni nigdy nas nie zrozumieli. Nigdy nie mieli okazji, żeby zobaczyć nas na żywo. Ci ludzie nie widzą niczego poza czubkiem swojego nosa. Oni nie rozumieją metalu. Może, gdyby poszli na nasz koncert, wówczas może by to wszystko zrozumieli.

Podobnie uważa menadżer Iron Maiden, Rod Smallwood

Nie grają naszych nas w żadnej stacji, serio. Jakoś się tym nie przejmujemy. Szczerze mówiąc, najważniejsza jest liczba osób, która przychodzi na koncerty i nas ogląda.

Sytuacja w Wielkiej Brytanii to kompletna farsa. Gdziekolwiek na świecie, Iron Maiden to mainstreamowy zespół. Naprawdę mnie to denerwuje, że zespół nie otrzymuje należytego szacunku, zważywszy tutaj, gdzie grupa ma ogromne zasługi dla kraju. Wkurza mnie to bardziej niż chłopaków. Dla mnie jest to coś snobistycznego. Gdy zwiedzaliśmy NASA, wszyscy tam byli fanami Maiden. Podobnie było, jeśli chodzi o CERN, którzy nas tam zaprosili. Wszyscy naukowcy to nasi fani. Może niektórzy ludzie nie mają mózgu, żeby to dostrzec.  

Trasa bez „Hallowed Be Thy Name”

Iron Maiden jest w trakcie europejskiej trasy koncertowej, która potrwa do 28 maja 2017 roku, kiedy to dotrze do Londynu. Latem zespół ruszy na podbój Ameryki Północnej. Pod względem koncertowego setu, grupa wymieniła na tegorocznej trasie dwa utwory. Wypadł „Tears of a Clown” (jego miejsce zastąpiła inna kompozycja z ostatniego albumu, a mianowicie  „The Great Unknown”) oraz klasyczny „Hallowed Be Thy Name” (w zamian fani otrzymali „Wratchild”). Tego ostatniego zespół nie gra z powodu pewnego pozwu.

Jak już informowaliśmy wcześniej, obecna część trasy Book Of Souls przyniosła kilka zmian, których dokonaliśmy w setliście. Pierwszą z nich było umieszczenie na niej innego utworu z nowego albumu. Druga wiązała się z roszczeniami, w związku z którymi musieliśmy podmienić w repertuarze „Hallowed Be Thy Name”.

Dwóch członków Iron Maiden, a konkretnie basista Steve Harris oraz gitarzysta Dave Murray, zostało pozwanych w sprawie, która dotyczy fragmentu tekstu zawartego w tej kompozycji. Zdaniem Barry'ego McKaya zapożyczony on został z części utworu „Lying In My Shadow” Briana Quinna (występującego jako Brian Ingham) z wczesnych lat siedemdziesiątych, który później został użyty w utworze „Life’s Shadow” brytyjskiego zespołu Beckett (znalazł się na ich debiutanckim albumie z 1974 roku).

McKay jednak przyznał, że nie chciał pozbawić fanów Iron Maiden możliwości wysłuchania na koncercie jednego z najważniejszych utworów w dorobku ulubionej kapeli:

Iron Maiden wcale nie musiał wyrzucać tego utworu ze swojej setlisty. Jeśli jednak muzycy chcą postąpić we właściwy sposób, zapraszam ich do kontaktu ze mną albo moimi prawnikami. Możemy osiągnąć proste porozumienie, które zezwoli na wykonywanie „Hallowed Be Thy Name”.

Iron Maiden: „Hallowed Be Thy Name”

Komentarze (13)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 19
Faust dodano: 15.05.2017, 16:22 #1
Maja gdzieś mainstream a i tak sprzedają miliony biletów i ponad 100 mln kopii albumów, miliony merchandisu. Ten zespół jest na serio niezależny od mainstreamu i chwała im za to. Wiele osób postrzega ich nie poprzez muzykę ale wizerunek, który budzi kontrowersje. Ja też tak kiedyś postrzegałem artystów, jak miałem 7 lat... cóż, Rod ma rację, niektórym brak mózgu.
Ukryj odpowiedzi (1)
Abbadon [84.10.***.***] do Faust dodano: 15.05.2017, 16:51 #2
Mocno, ale słusznie powiedziane. Znakomita większość "popujajnych" artystów to sprzedawczyki - gatunek muzy tu nie ma znaczenia. IM nie chcą i nigdy nie chcieli iść na żadne układy, kompromisy, koniunkturalne zagrywki. Co do tego pozwu - management zespołu ma rację, ta sprawa już od lat jest załatwiona. Gość szuka pieniędzy, żałosne.
Moronn [84.10.***.***] dodano: 15.05.2017, 17:12 #3
To prawda. Maiden zawsze byli w opozycji do muzycznej komercji, sami w sobie stanowili styl i to procentuje.
rubert23 [83.7.***.***] dodano: 15.05.2017, 20:16 #4
a taka metallica wolała bić się z madonną i britney na listach przebojów,teraz wychodzi który zespół jest prawdziwy i szczery a który jest tylko komerchą"poza tempem"haha.
Ukryj odpowiedzi (1)
Feelerr [84.10.***.***] do rubert23 dodano: 16.05.2017, 09:33 #5
Metallica jest popularniejszym i "większym rynkowo" zespołem niż Maiden - tylko, za jaka cenę... Nigdy nie dałem się nabrać na te ich PRowskie gadki o "rozwoju i poszerzaniu horyzontów". Mamienie tłumu. Efekciarska masówka i tyle.
Waciak [84.10.***.***] dodano: 16.05.2017, 09:02 #6
IM mają wyjechane na showbiz i komerchę.
Ukryj odpowiedzi (1)
Grop [84.10.***.***] do Waciak dodano: 16.05.2017, 09:34 #7
Dokładnie tak
Poziom: 19
Faust dodano: 16.05.2017, 09:37 #8
Iron Maiden zawsze, od zawsze tak działali i to w ich przypadku zdało egzamin. Co do pozwu - lipa Uśmiech
RALFF [84.10.***.***] dodano: 16.05.2017, 10:45 #9
Za to lubię ten band.
maxu [217.99.***.***] dodano: 16.05.2017, 12:16 #10
Osiągnięcie takiego poziomu, sukcesu i uznania wśród milionów fanów na całym świecie bez znaczącego udziału mediów w promocji świadczy tylko o wielkości, sile przekazu Iron Maiden i moim zdaniem czyni ich największymi w świecie metalu. Śmiem twierdzić, że bez tej całej amerykańskiej machiny medialnej i promocyjnej Metallica nie osiągnęłaby takiego sukcesu jaki jest jej przypisywany.
Ukryj odpowiedzi (1)
Poziom: 19
Faust do maxu dodano: 16.05.2017, 14:48 #11
Dokładnie. Metallica - Megagwiazda muzyki to głównie wytwór speców od PR i pokłosie niezliczonej liczby kompromisów, wizerunkowych , muzycznych, marketingowych. Nawet obecnie - dokładają nowy album do biletów by w ten sposób windować sprzedaż, według mnie to bardzo dobrze pokazuje, jakie są od 2 lat priorytety tego zespołu. Ich sprawa. Dla mnie album Mety, który na serio zmienił metal i gusta milionów ludzi to "Master of Puppets". Ten zespół bardzo dużo zawdzięcza brytyjskiemu metalowi z Black Sabbath, Motorhead i właśnie Maiden na czele. Sami by tego prochu nie wynaleźli, także sorry - ale wcale ni byli aż tak wielkimi wizjonerami, na jakich się ich kreuje, zwłaszcza w USA. Cóż, tamtejsi artyści zawsze będą najpopularniejsi - takiego zaplecza marketingowego, środków promocji i funduszy - nie ma nigdzie indziej na ziemi. Z cały szacunkiem, ale pewne rzeczy warto widzieć we właściwej perspektywie.
pokiep666 [31.11.***.***] dodano: 21.05.2017, 20:29 #12
Metallica do 5 płyty była mocno rozwojowym bandem.Naprawde w latach 80 ...Justice,Master to byly wybitne przelomowe płyty dla metalu.Maiden zawsze gral i gra to samo.Rozwoj zakończyli na siódmym synie.Potem byl z lekka szajs.Obecnie obie kapele grają już tylko dla kasy.Ale mi to nie przeszkadza.taki zawód ,a ja mam taką sama frajde jak 20 lat temu
Poziom: 19
Faust dodano: 22.05.2017, 15:48 #13
Nie zgadzam się ale szanuję!
Komentarze (13 opinii) Skomentuj
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group