terazrock.pl

Bruce Dickinson wypowiedział się krytycznie o jednym z albumów Iron Maiden. O którym?

Bruce Dickinson zadebiutował w składzie Iron Maiden na wydanej w 1982 roku płycie „Number Of The Beast”, jednak zespół miał na koncie już dwa albumy, nagrane z Paulem Di’Anno.

Dizzy Reed zapowiedział solowy album

Dickinson w wywiadzie dla „Irish Times” przyznał, że podoba mu się jeden z tych albumów, ale ma zastrzeżenia, co do drugiego.

Wokalista mówi, że podoba mu się drugi album Iron Maiden, „Killers” z 1981 roku, jednak nie może znieść brzmienia debiutanckiej płyty, „Iron Maiden” z 1980.

„Killers” jest moim ulubionym. Takie brzmienie powinna mieć pierwsza płyta Iron Maiden. Steve Harris chciał zatrudnić do wyprodukowania pierwszej płyty Martina Bircha, który wyprodukował „Killers”, ale nawet go nie zapytali o to, bo myśleli, że nie będzie zainteresowany.

Steve nie może przeboleć brzmienia pierwszej płyty, bo nie dorównuje jakością „Killers”.

Jak na ironię, ludzie myśleli, że Iron Maiden jest nieco punkowym zespołem, bo debiutancki album brzmiał beznadziejnie.

Gdy ukazał się „Killers”, ludzie uznali, że Iron Maiden wygładzili brzmienie. Ale nigdy nie mieliśmy być punkowym zespołem. Steve nienawidził punku. Ja nie mam nic do punku, ale nigdy mnie nie ruszał. Zawsze uważałem, że brak muzycznych ambicji działa ograniczająco.

A Wy którą z tych płyt wolicie? Odpowiedzcie w poniższej sondzie, a uzasadnienia napiszcie w komentarzach.

Bruce Dickinson zajęty jest promocją autobiografii „Do czego służy ten przycisk?”, która 22 listopada ukazała się także w polskim tłumaczeniu nakładem wydawnictwa SQN.

Iron Maiden znowu w Polsce

27 i 28 lipca 2018 roku zespół Iron Maiden ponownie wystąpi w Polsce, tym razem w Tauron Arenie w Krakowie.

W ramach „Legacy of the Beast Tour”, która będzie inspirowana tak samo zatytułowaną grą oraz komiksem, formacja odwiedzi europejskie miasta i da koncerty zarówno podczas festiwali, jak i samodzielnie w poszczególnych arenach. Trasa ma być kontynuowana także w 2019 roku.

Rod Smallwood, menadżer Iron Maiden, zapowiada trasę w następujący sposób:

Nasi fani wiedzą, że mamy ustalony bardzo konkrety cykl tras odkąd Bruce i Adrian powrócili do Iron Maiden na początku XXI wieku - przeplatamy trasy poświęcone nowym albumom z trasami pełnymi historii i hitów. Uwielbiamy pracować w ten sposób z wielu powodów, nie tylko dlatego, że daje to zespołowi możliwość zagrania zarówno nowego materiału, jak i starych, uwielbianych utworów, które chcą usłyszeć fani. Dzięki temu trasy pozostają świeże, nie tylko dla fanów, ale również dla zespołu.

Wizerunek tej trasy pełnej Historii/Hitów zdecydowaliśmy się zbudować wokół nazwy Legacy Of The Beast, co dało nam możliwość wykorzystania kreatywnych pomysłów i dobrej zabawy, zwłaszcza z Eddiem! Nie chcę zbyt wiele zdradzać w tym momencie, ale zgodnie z tradycją Iron Maiden pracujemy nad mnóstwem różnych scen i mamy nadzieję, że zapewni to naszym fanom niezapomniane wrażenia, kiedy zobaczą to bardzo specjalne show.

 

Sonda - wypowiedz się!

Którą z tych płyt Iron Maiden wolisz?

Iron Maiden (1980)
28% (111 głosów)
Killers (1981)
45% (180 głosów)
Obie lubię jednakowo
26% (103 głosy)
Komentarze (14)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Modern [89.64.***.***] dodano: 04.12.2017, 19:13 #1
Nie da się ukryć, iż debiut Maiden brzmi okropnie le, za to są tam świetne utwory.
Poziom: 34
Lemmysomemoney dodano: 05.12.2017, 08:30 #2
Beka z piania Dickinsona na weki weków :D
Emocjonalnie i ekspresyjnie nie dorasta Paulowi do pięt, plus konusostwo :D
Ukryj odpowiedzi (1)
Ja [31.0.***.***] do Lemmysomemoney dodano: 05.12.2017, 09:56 #3
Ahaaa...
Poziom: 22
Faust dodano: 05.12.2017, 09:54 #4
Co się komu podoba. Możliwości wokalne Dickinsona a DiAnno - nie do porównania. Falset i wibrato nie każdemu się podobają, niemniej nie każdy posiada 4 oktawy i taką parę w głosie jak Bruce.
Poziom: 7
I see everything twice dodano: 05.12.2017, 17:45 #5
Bruce to świetny wokalista metalowy, ale dla mnie dwie najwspanialsze płyty Maiden to dwie pierwsze. Do chropawego brzmienia debiutu już się dawno przyzwyczaiłem i nawet nie wyobrażam sobie by było inne, bardziej wygładzone. A do takiego brzmienia głos Paula Di'Anno pasuje doskonale.
Ukryj odpowiedzi (1)
Poziom: 22
Faust do I see everything twice dodano: 05.12.2017, 18:18 #6
w tym wypadku, to racja. Di'Anno na tych albumach sprawdził się wspaniale, tyle że potem - już raczej do zespołu by nie pasował.
syzygy [37.248.***.***] dodano: 05.12.2017, 20:05 #7
Najgorzej brzmią trzy ostatnie albumy IM. Włącznie z wokalem Bruca, którego głos uwielbiam.
Ukryj odpowiedzi (1)
Poziom: 22
Faust do syzygy dodano: 05.12.2017, 20:53 #8
Może nie najgorzej ale nieprawidłowo jak na heavy metal. K. Shirley nie ma pojęcia o nagrywaniu takiej muzy i uzyskaniu prawidłowego brzmienia, to jest cały problem.
lelek [83.26.***.***] dodano: 05.12.2017, 20:30 #9
no to grubo !!!!
Fen [89.68.***.***] dodano: 05.12.2017, 21:23 #10
Serio? Będzie drugi koncert w Krakowie?
Poziom: 22
Faust dodano: 06.12.2017, 14:32 #11
Nikt nic nie wie, odnośnie tego czy ten koncert będzie, czy nie.... LN nie potwierdza ani nie zaprzecza. W sumie nie zostało jakoś szczególnie dużo biletów, ten niby wyciek jeszcze o niczym nie świadczy....
12yter [89.64.***.***] dodano: 07.12.2017, 17:12 #12
Prawda, brzmi słabo - ale klimat i repertuar, przedni.
bobo [81.144.***.***] dodano: 09.12.2017, 12:12 #13
Killers jest nieco lepsza plyta, ale dla mnie nie ze wzgledu na dzwiek, tylko na utwory. Chcialbym zaznaczyc, ze sporo utworow z pierwszej plyty to standardy na koncertach, nawet wiecej niz utworow z Killers.

Jestem fanem IM od prawie 30 lat i ze smutkiem stwierdzam, ze dla mnie ten zespol sie skonczyl na BNW. Od tamtej pory albumy ponizej srednej, co niektore nie powinny sie pojawic wogole.
Nie moge zniesc piania Dickinsona na ostatnich albumach, podobnie nieskonczenie dlugie utwory, ktore sa tworzone w tym samym schematem. Uwazam jednak ze brzmienie jest znacznie lepsze, tak samo jak i muzycznie to wyzszy poziom, ale gdzie to cos co mialy albumy z lat 80?
I pomyslec, ze kiedys psioczylem na X factor...

Nie musze dodawac, ze w ostatnim czasie mielismy ze 4 albumy the best of, i kilka innych koncertowych. Przeciez to skok na kase fanow. Sam kiedys kupowalem wszystko co wydali, ale Book of Souls byl ostatnim na ktory zmarnowalem pieniadze. Czy widzial ktos album the best of Slayer albo Metallica?
Poziom: 22
Faust dodano: 10.12.2017, 16:35 #14
Moim zdaniem The Book of Souls to bardzo dobry album, tak jak podobał mi się w 2015, tak jest i teraz. IM na koncertach wypadają lepiej niż kiedyś, przynajmniej w mojej ocenie. The X Factor to dobra płyta, niemniej nie należy jej oceniać przez pryzmat dokonań z Dickinsonem. Absolutnie najlepsze albumy zespół ten popełnił w latach '80tych - klasyka rocka i metalu.
Komentarze (14 opinii) Skomentuj
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group