terazrock.pl

Jeden z inżynierów odpowiedzialnych za brzmienie „... And Justice For All” Metalliki chce ponownie zmiksować ten album.

... And Justice For AllMetalliki jest albumem, który podzielił fanów. Wydana w 1988 roku płyta miała brzmienie, które mocno uwydatniło bębny i niemal całkowicie wytłumiło bas. Z tego powodu wiele osób snuło przypuszczenia, jak zabrzmiałby ten album, gdyby go ponownie zmiksować. Teraz nadarza się taka szansa.

Nie będzie powrotu Faith No More?

W 2018 roku minie 30 lat od wydania „... And Justice For All”. Jako że Metallica wydaje reedycje swoich płyt (w listopadzie ma wyjść reedycja „Master Of Puppets”), Toby Wright, odpowiedzialny za nagrania basu, mówi, że bardzo chętnie zremiksowałby tę płytę.

W rozmowie z „Talk Toomey” Toby Wright wyjaśnia dlaczego brzmi ona tak a nie inaczej.

Oto, co się stało: Bas Jasona Newsteda w całej swojej okazałości został nagrany przeze mnie. W tamtym czasie filozofia Larsa i Jamesa prezentowała się tak, że jeśli słychać bas, to znaczy, że jest o 2dB za głośno. Narzucili tę filozofię Steve’owi Thompsonowi i Michaelowi Barbiero, którzy miksowali płytę. Niezależnie jak mocno Steve i Michael oponowali, oni upierali się, że tego chcą i to usłyszał świat.

Chętnie zremiksowałbym tę płytę, wtedy pokazałbym, co zostało nagrane na taśmie i świat nie mógłby wyjść z podziwu. Płyta brzmiałaby mocniej. Wypełnione zostałyby brzmienia, których brakuje. Powtarzam, że chętnie zremiksowałbym tę płytę. Lars, jeśli mnie słuchasz, zremiksowałbym ją. Posłuchaj Czarnego Albumu nagranego z Bobem Rockiem: tam gra cały zespół.

W niedawnym wywiadzie Steve Thompson wyjawił kulisy brzmienia tego albumu:

Lars miał konkretną wizję brzmienia bębnów. Powiedziałem więc Michaelowi Barbiero, żeby popracował z Larsem nad bębnami i jak skończą, niech mnie zawołają. Minęło dużo czasu zanim się uwinęli. Kiedy mnie zawołali, Lars był szczęśliwy. Posłuchałem tego i brzmiało jak gówno. Zupełnie mi się nie podobało. Wyrzuciłem więc wszystkich z pomieszczenia, został chyba tylko Hetfield. Zmieniłem brzmienie, dodałem bas, gitary. Fajne w partiach Jasona było to, że idealnie pasowały do gitar Hetfielda. Skończyłem miksy, Hetfield pokazał mi kciuki w górę, zawołałem więc pozostałych.

Lars wszedł, posłuchał kilku sekund, pokręcił głową i powiedział: „Zatrzymaj taśmę”. „W czym problem?”. „Co się stało z moim brzmieniem bębnów?”. Zapytałem go: „Mówiłeś serio?”.

Musieliśmy przywrócić jego brzmienie bębnów. Następnie powiedział: „A teraz bas. Chcę, żebyś wyciszył bas tak, żeby go ledwie było słychać”. Pomyślałem, że to żart, ale zrobiłem to. Opuściłem go o jakieś 6-8db. Spojrzałem na Hetfielda pytająco: „Czy on mówi serio?”.

Byłem tak wkurzony brzmieniem, że zadzwoniłem do menadżerów i powiedziałem: „Uwielbiam ten zespół, ale nie podoba mi się kierunek, w którym zmierza. Znajdźcie kogoś innego do zmiksowania tej płyty.

Menadżerowie przekonali go jednak, by dokończył pracę, czego żałuje do dziś.

Komentarze (7)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Ostry [194.156.***.***] dodano: 13.09.2017, 09:35 #1
Niech lepiej zremiksują Death Magnetic, bo ta płyta ma sporo dobrych kawałków, a brzmi na maksa do dupy!
Ukryj odpowiedzi (1)
DM-Best [82.143.***.***] do Ostry dodano: 14.09.2017, 12:35 #2
To prawda, to jeden z lepszych albumów, który stawiam bardzo wysoko. Bardzo go lubię i utwory naprawdę trzymają poziom. Jedynie zrobiłbym małą rotację i przynajmniej ze dwa wcisnął bym z Beyond Magnetic.

Niestety, produkcja skopana maksymalnie. Nie wiem gdzie oni mieli uszy i słuchali tego Rubina, który pokazał że jest amatorem. Bo jak to określił że zawsze mocy na ich albumach brakowało, a na scenie nie. To zamiast porządniej zgłębić temat to pojechał po maksymalnej łatwiźnie i wszystkie suwaki w górę. Nie dziwię się, że Metallica nie chciała go już do produkcji ostatniego albumu, który w porównaniu do DM brzmi jak cud natury. Greg Fidelman (mimo że miałem do jego osoby spore obawy) o wiele lepiej się sprawdził w tej roli i Rubin może mu buty czyścić. Producent siedzący 5 minut w studio "fajnie fajnie, suwaki w górę i lecimy, dobra lecę na obiad, cześć!"
Poziom: 32
Lemmysomemoney dodano: 13.09.2017, 10:22 #3
Jest to faktycznie płyta nagrana w stylu bębnów z tektury, co nie zmienia mojego zdecydowanie pozytywnego nastawienia do jakości kompozycji. Wynika z tego, że Lars zaprzepaścił szansę na wypuszczenie kolejnego epokowego albumu, cóż, nie od dziś wiadomo, że poza haniebnym poziomem technicznym ma niestety wiele do powiedzenia w tym bandzie.
Ukryj odpowiedzi (2)
drummer09 [77.112.***.***] do Lemmysomemoney dodano: 13.09.2017, 18:45 #4
...akurat w tamtym czasie Lars grał naprawdę zajebiście na bębnach i jego poziom techniczny był też całkiem wysoki, no ale po 2000 roku no cóż... zdziadział, stał się leniem i tyle w temacie
Poziom: 32
Lemmysomemoney do drummer09 dodano: 14.09.2017, 13:16 #5
Sorry, ale nie można oduczyć się techniki, więc nie ściemniaj ... :D
akir [83.26.***.***] dodano: 14.09.2017, 13:05 #6
taa grał zajebiście, chyba z playbacku,albo w pro tools,nawet perkusji nie potrafi nastroić a co dopiero zagrać,sorry ale ulrich jest jak bono i jego u2, to taki biznesmen,metallica i u2 to biznes, nic więcej.
Ukryj odpowiedzi (1)
Pumpciuś [80.55.***.***] do akir dodano: 15.09.2017, 08:05 #7
no racja, na youtube jest filmik gdzie Ulrich gra swój własny utwót na tej grze Guitar Pro i przegrywa !!! ale co do wpisu powyżej że jest leniem, no jakbym miał 50 milionów dolarów to też bym, w sumie teraz też bym był ale nie mogę sobie na to pozwolić, a Metallika nagra ciszę a i tak sprzeda się marnie bo tylko 10 milionów płyt w ciągu 3 dni.
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group