terazrock.pl
Koncerty 1692V  
Choć drugiego dnia festiwalu Przystanek Woodstock temperatura była niewiele wyższa niż w dniu inauguracji, brak deszczu sprawił jednak, że atmosfera panowała zdecydowanie gorętsza.

Festiwalowe miasteczko tętniło życiem już od wczesnych godzin rannych. Dla jednych był to czas stania w kolejce do porannej toalety, inni postanowili spędzić ten czas, korzystając z atrakcji, jakie przygotowali organizatorzy. I tak już przed południem, na przykład, w namiocie ASP można było się spotkać z twórcami filmu „Ostatnia rodzina” – o losach naszego redakcyjnego kolegi Tomasza Beksińskiego i jego rodziny – i przy okazji zobaczyć fragmenty tego zapowiadanego na sierpień obrazu.

Szybko też dały o sobie znać poboczne festiwalowe sceny, na których można było na przykład zobaczyć porywający występ zespołu The Shipyard (to na scenie Lecha). Główne koncertowe życie rozpoczęło się jednak dopiero po piętnastej, gdy nie tylko ruszyła główna scena, ale także druga – wcale nie taka mała. Na pewno warto odnotować występ  na niej naszych industrialmetalowców z Oberschlesien. Liczne flagi z logo zespołu i gorące przyjęcie były jasnym dowodem na to, że grupa ma spore grono fanów wśród woodstockowej publiczności.

Choć występujący po nich Corruption też raczej nie mógł narzekać na owacje i frekwencję. Kiedy ekipa Anioła kończyła swój występ, na głównej scenie, po dawce death metalu w wykonaniu Decapitated, pojawiła się pierwsza prawdziwa, międzynarodowa gwiazda tego dnia. Śliczna Cristina Scabbia i zespół Lacuna Coil. Ubrani na biało, dali prawdziwy pokaz metalowej mocy, serwując przekrój swojej twórczości. Sięgnęli zarówno po klasyki w rodzaju „Our Truth”, jak i rzeczy z nowej płyty „Delirium”. Na zakończenie podstawowego setu zachęcili publiczność do wspólnego śpiewania za sprawą piosenki „Enjoy the Silence” z repertuaru Depeche Mode.

Jeszcze większą euforię i nagromadzenie publiczności pod główną sceną sprawił występ Finów z Apocalyptiki. Wspomagani także wokalnie przez Franky'ego Pereza z jednej strony zafundowali dawkę autorskiego dorobku, z drugiej nawiązali do jubileuszu dwudziestolecia płyty „Plays Metallica by Four Cellos”. Zafundowali publiczności także Metallicowe klasyki w postaci: „Master of Puppets”, „Nothing Else Matters” oraz „Seek and Destroy”. Było też coś z prawdziwej muzyki klasycznej, ale publiczność zaskoczyło odegranie naszego… „Sto lat”, które zwyczajowo publiczność odśpiewywała każdemu wykonawcy po występie. Tym razem nie było inaczej.

Wartym odnotowania wydarzeniem tego dnia było złożenie przez woodstockową publiczność hołdu ofiarom ataku w Nicei. Publiczność, przy pomocy kartek stworzyła francuską flagę, która pojawiła się nad głowami przy dźwiękach Marsylianki.

Zobaczcie zdjęcia z drugiego dnia Woodstocku w naszej GALERII.

Komentarze (1)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
czlowiekslosiem [] dodano: 17.07.2016, 23:05 #1
dla mnie to głupota i tarzanie sie w błocie
© 2013 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group